W 1990 roku cenzura w Polsce formalnie przestała istnieć. A jednak w Lublinie cenzor zakwestionował rysunek satyryczny. Jego tematem był piłkarski bramkarz, cztery piłki i… katastrofa w Czarnobylu. Poznaj historię, która nie miała prawa się wydarzyć.
Rysunek Sadurskiego wydrukowany w Chicago
Kilkadziesiąt numerów polonijnego tygodnika „Revia”, w którym w latach 1987-1990 publikowałem moje rysunki. Kilka kilogramów zadrukowanego papieru. Później zostawiłem sobie tylko okładki i fragmenty czasopisma z moimi rysunkami, ale jeden 48-stronicowy numer zachowałem w całości. Bo jest w nim zapis historii, którą chciałbym opowiedzieć.
Cenzury już nie było, ale wciąż cenzurowała
Decyzja Sejmu RP z 11 kwietnia 1990 była jednoznaczna. Cenzura miała zostać zniesiona, a jej urzędy przestać działać po upływie miesiąca.
Jednak nie zniknęła. Wbrew obowiązującemu prawu cenzorzy nadal wykonywali swoją pracę. Gdy minął wyznaczony termin, lubelska cenzura zakwestionowała mój rysunek. Miał nie ujrzeć światła dziennego.

Urząd Cenzury przy ul. Okopowej w Lublinie
Przedstawiciel Laser-Grafu wydającego piłkarskie programy I ligi piłkarskiej Motoru Lublin, jak zwykle zaniósł treść publikacji do ocenzurowania. Urząd Cenzury mieścił się przy ul. Okopowej 1.
Cenzor zakwestionował treść i nie zgodził się na rozpowszechnienie rysunku. To oznaczało brak zgody na rozpowszechnianie całej, wydrukowanej już publikacji.
Prawdopodobnie ostatni rysunek zakazany przez cenzurę
W bramce cztery piłki. Przed nią stoi bramkarz i mówi do dziennikarza trzymającego mikrofon:
– To wszystko przez Czarnobyl!
Żart, który według cenzora godził w sojusze i tajemnice państwa
Decyzję o zakazie publikacji cenzor podjął już po 11 maja, czyli wtedy, gdy cenzura oficjalnie przestała istnieć i nie powinna wydawać żadnych decyzji.
Wydawca programu sportowego powiedział cenzorowi, że nie zamierza poddać się żądaniu. Wtedy szef lubelskiej cenzury widząc, ze nie ma argumentów prawnych – przystawił swoją pieczątkę, co było wydaniem zgody na rozpowszechnianie. Zrobił to w czasie, gdy cenzura już… nie istniała.
16 maja 1990. Program meczu Motor Lublin – Lech Poznań
W dniu meczu kibice Motoru dostali program. Jak zwykle był niepozorny – kartka A4 złożona na pół. Prezentacja obu drużyn ze składami Motoru Lublin i Lecha Poznań, rozmowa z menedżerem Lecha, miejsce na notatki, reklama i na ostatniej stronie dwa rysunki.
Żaden z kibiców nie wiedział, że o jeden z nich wydawca stoczył ostatni bój z cenzurą.

Historia odnotowana za oceanem
Dziś trudno byłoby odtworzyć tę historię wyłącznie z pamięci. Na szczęście zachował się jej zapis z 1990 roku. Ukazał się obok rysunku w wydawanym w Chicago tygodniku „Revia” nr 24(30) z 20 czerwca 1990, na str. 24.
„Pomimo ustawy Sejmu RP – cenzura nadal działa
11 kwietnia Sejm RP uchyli ustawę o cenzurze i zniósł jej organa. Od tego czasu miał minąć miesiąc, aby Urząd Cenzury przestał istnieć. Mimo, że minął wyznaczony termin, panowie z cenzury nie obawiają się bezrobocia, mało tego, nie zaprzestali cenzorskich praktyk.
W Lublinie przy ulicy Okopowej, gdzie mieści się Urząd Cenzury, nadal wisi znajoma tablica. Co jakiś czas ktoś wchodzi do budynku, aby uzyskać pieczątkę zezwalającą na druk, wyemitowanie lub rozpowszechnienie. Niektórzy zrezygnowali już z usług cenzury, inni chodzą tam chyba z przyzwyczajenia, bowiem cenzury oficjalnie nie ma. Jej rolę miała przejąć prokuratura, która (jak wiadomo) wykorzystywała już swoje uprawnienia, w przypadku „Przerwanej dekady” czyli wspomnień Edwarda Gierka, wstrzymując na jakiś czas rozpowszechnianie.
Ale wróćmy do Lublina. Kilka dni temu zaniesiono do cenzury program meczu piłkarskiego Motoru Lublin. Oprócz informacji o drużynach, itp., znalazł się tam jeden z moich rysunków (publikujemy go poniżej). Szef lubelskiej cenzury zajrzał do księgi i powołał się na paragrafy dotyczące tajemnicy państwowej oraz „polskich sojuszy”. Początkowo nie zgadzał się na rozpowszechnienie wydrukowanego już programu lecz później, pewne by nie robić sobie kłopotów (ingerencja cenzury, której już nie ma), w końcu łaskawie przystawił swą pieczęć.
Nie wiem, czy Lublin jest ostatnim bastionem cenzury, czy nadal istnieje ona w innych miastach Polski. Tymczasem Sejm robi swoje, a cenzura swoje. Kto więc ma większą władzę w Rzeczypospolitej Polskiej – Sejm, czy może działająca wbrew prawu cenzura?
Szczepan Sadurski”

Jak rysunek trafił do Chicago
Poczty elektronicznej wtedy nie było, napisany tekst włożyłem wraz z rysunkiem do koperty. Jak zwykle poszedłem na Pocztę Główną w Lublinie (ul. Krakowskie Przedmieście) i wysłałem listem poleconym do Chicago.
Ponieważ list musiał przebyć tysiące kilometrów, historia ujrzała światło dzienne miesiąc po tym, jak się wydarzyła.
Ostatni dech cenzury
Nie mam 100% pewności, czy decyzja lubelskiej cenzury była ostatnią w historii tego polskiego urzędu. Na pewno jednak była decyzją urzędu, który formalnie już nie istniał, więc działał z rozpędu. To pokazuje jak poważnie cenzorzy traktowali misję, którą pełnili przez dekady.
Poza moją pamięcią pozostały dwa materialne dowody tej historii. Zachowany program meczu Motor Lublin – Lech Poznań z 16 maja 1990 roku oraz numer „Revii” z 20 czerwca 1990 roku pozwalają ją odtworzyć niemal krok po kroku.
Historia cenzury: (c) Szczepan Sadurski / Historia . Sadurski.com
FAQ
Czym była cenzura prewencyjna?
Cenzura prewencyjna polegała na kontrolowaniu materiałów jeszcze przed ich opublikowaniem lub rozpowszechnieniem. W PRL oznaczało to, że publikacje prasowe, książki, teksty piosenek, przedstawienia i inne – podlegały kontroli państwowego aparatu cenzorskiego.
Co groziło za rozpowszechnianie publikacji poza cenzurą?
Konsekwencje mogły obejmować zatrzymanie nakładu, konfiskatę materiałów, problemy wydawnicze, a w określonych przypadkach także odpowiedzialność prawną. Skala konsekwencji zależała od rodzaju publikacji i charakteru ingerencji.
Czym był polonijny tygodnik „Revia” z Chicago?
„Revia” był polonijnym tygodnikiem wydawanym w Chicago, przeznaczonym dla Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Na jego łamach publikowane były między innymi rysunki Szczepana Sadurskiego.
Co wydarzyło się w Czarnobylu w 1986 roku?
26 kwietnia 1986 roku doszło do katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu na terenie ówczesnej Ukraińskiej SRR. Wypadek stał się jednym z najpoważniejszych wydarzeń w historii energetyki jądrowej i miał również ogromne znaczenie polityczne oraz społeczne.
Kiedy zniesiono cenzurę w Polsce?
Formalne zniesienie państwowej cenzury nastąpiło w 1990 roku. Był to jeden z symbolicznych elementów przemian ustrojowych zachodzących w Polsce po 1989 roku.
Dlaczego cenzura PRL ingerowała w rysunki satyryczne?
Rysunek satyryczny był traktowany jako komentarz polityczny lub społeczny. Cenzorzy oceniali nie tylko teksty, ale także ilustracje, karykatury i inne formy przekazu, szczególnie gdy mogły być uznane za krytyczne wobec władz, państwa lub jego sojuszy.
Zobacz też:
> Stan wojenny. Rysunek, który stał się symbolem absurdu PRL
> Wałęsa i Jaruzelski. Rysunek wydrukowany w stanie wojennym wywołał skandal


