Odwiedziłem Lublin i potrzebowałem noclegu. Tym razem nie musiałem mocno oszczędzać i zatrzymałem się na noc w całkiem fajnym miejscu. Jak było? Oto moja recenzja B&B Hotel Lublin Centrum.
Ocena pokoju i funkcjonalności
Hotel nowoczesny, dobrze wykończony, estetyczny, oryginalna kolorystyka (kolor turkusowy spaja całość – zarówno obok recepcji, na korytarzach, jak i w pokojach).
Odnoszę wrażenie, że każdy metr przestrzeni pokoju i łazienki świetnie zagospodarowano i wypełniono fachowo, z głową. W wyposażeniu jest wszystko, co potrzebne na krótki pobyt. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić, jedynie do kilku szczegółów w łazience. Oto one:
1) Za wysoko umocowany w kabinie prysznicowej dozownik z pojemnikiem na mydło + szampon w jednym. Mam 180 cm wzrostu i ten pojemnik znajduje się na ścianie wyżej niż moje ramię. Do tego umiejscowiony jest w miejscu, do którego trudno dosięgnąć rękami (jedna, aby nacisnąć ramię dozownika, druga aby nadstawić na wypływający z dozownika płyn).
To sprawiło, że niechcący upadła słuchawka prysznicowa na brodzik, schyliłem się, aby ją podnieść i nieszczęśliwie zahaczyłem głową o wystającą baterię. „Auuua!” – to nie było przyjemne. Ciekawe czy byłem pierwszym takim pechowcem.
2) Pojemnik w kabinie prysznicowej, a w nim jeden płyn: mydło + szampon w jednym. Nie mam zaufania do płynów wielofunkcyjnych, na szczęście zawsze mam swój szampon.
3) Oświetlenie przy lustrze jest, niestety, aktywowane tylko równocześnie z głównym oświetleniem łazienki. Gdy rano wchodzę do łazienki z zaspanymi oczami, nie potrzebuję od razu mocnego światła.

Śniadanie
Wszystko smaczne i różnorodne, choć za 59 zł oczekiwałbym czegoś więcej. Na śniadaniu nie widziałem nikogo z hotelu. Na zakończenie trzeba zebrać wszystko na tacę i samemu odstawić ją na stojak. Ja skorzystałem, ale jak ktoś chce oszczędzić – 50 metrów dalej jest Żabka.
Plus – wśród pieczywa są małe kawałki cebularzy, lubelskiego przysmaku. Smak średni (ale jestem niemal profesjonalnym smakoszem cebularzy, więc nie łatwo mnie przekonać). W cukierni Chmielewskiego obok Bramy Krakowskiej kupiłem cebularza i też byłem rozczarowany, także dlatego, że ciasto było trochę słodkie.

Lokalizacja B&B Hotel Lublin Centrum
Do głównych atrakcji miasta (Krakowskie Przedmieście, deptak, Brama Krakowska, rynek, zamek, Ogród Saski, inne) położenie jest w sam raz, powiedzmy 8/10. Jednak dla seniorów droga pod górkę (nieprzypadkowo ulica nazywa się Dolna 3 Maja) może być problemem.
Parking, sklepik i pobyt ze zwierzęciem
1) Obok recepcji jest sklepik samoobsługowy, można też zamówić herbatę i kawę.
2) Plus dla osób podróżujących np. z psem. Dokładasz 45 zł i śpicie w jednym pokoju. Oficjalna informacja mówi, że chodzi o pobyt ze zwierzęciem. Niepotrzebnie się czepiam, to standardowe określenie, ale czy za rybkę w akwarium i za konia cena jest taka sama? W recepcji nie pytałem.
3) Rozważałem oszczędzenie na hotelowym parkingu i bezpłatne parkowanie na noc (w okolicach są miejsca przy jezdni, trochę niżej ulicy płatny parking, a byłem w weekend gdy nie ma opłat za parkowanie i wieczorem można znaleźć miejsca). Wybrałem komfort – auto zaparkowałem w hotelu, obok windy. Nie liczyłem, jest chyba około 30 miejsc.

Cena i moja ocena
238 lub 251 zł (zależnie od tego, czy w tygodniu, czy w weekend) za dobę w pokoju jednoosobowym. Śniadanie dodatkowo 59 zł, do tego miejsce parkingowe na samochód osobowy – 45 zł. Razem 342 lub 355 zł. Na przyjazd i wypoczynek może być. Jeśli przyjeżdżasz do pracy i potrzebujesz głównie noclegu, a hotel jest jednym z niezbędnych kosztów zmniejszających zarobek – to już za dużo. Na szczęście miałem zniżkę, ponieważ kilka miesięcy wcześniej nocowałem w hotelu tej sieci, w innym mieście.
Mimo powyższych uwag moja ogólna ocena to 9/10 – czyli wysoko. Jak na budżetowy nocleg, a nie luksusowy hotel czy „średnią” wszystkich hoteli.
Poza tym, przyjeżdżając do Lublina pociągiem wybrałbym inne miejsce, bo dworzec jest oddalony od hotelu. Ale jeśli przejeżdżasz samochodem – wybór chyba niezły.
B&B HOTEL Lublin Centrum
Dolna 3 Maja 7, 20-079 Lublin

Kim jest Hotelowy Cowboy
Hotelowy Cowboy ma taką pracę, że wciąż jeździ po Polsce i gdzieś nocuje. To autor niezależnych recenzji hoteli i miejsc noclegowych, który sprawdza je osobiście podczas swoich podróży. Za noclegi płaci z własnej kieszeni, więc jego recenzje prawdopodobnie są obiektywne. Opisuje zarówno zalety, jak i niedociągnięcia, zwracając uwagę na praktyczne szczegóły ważne dla gości. Recenzuje przede wszystkim budżetowe noclegi w różnych miejscach w całej Polsce, pokazując, czego można się spodziewać po pobycie i czy warto wybrać dany obiekt.
B&B HOTEL Lublin Centrum: (c) Hotelowy Cowboy / Sadurski.com
Zobacz też:
> Zacisze Antoszka, woj. opolskie – recenzja
>


