Złota Szpilka była przez dziesięciolecia najbardziej prestiżową nagrodą polskiego rysunku satyrycznego. Choć informowano o jej kolejnych laureatach, do dziś nigdzie nie pokazano, jak naprawdę wyglądała ta legendarna nagroda. Otrzymałem Srebrną Szpilkę w 1986 roku i Złotą Szpilkę rok później, dlatego mogę pokazać jej zdjęcie oraz opowiedzieć o kulisach konkursu i wręczania nagród tygodnika „Szpilki”.
Czym była Złota Szpilka
Przez lata polska prasa informowała o przyznaniu kolejnych Złotych, Srebrnych i Brązowych Szpilek. Podawano głównie imiona i nazwiska laureatów, pomijając informacje o jury. Czasem wymieniano Eryka Lipińskiego, podawano, że jurorów było pięciu oraz ile prac / autorów oceniano.
Przez dziesięciolecia nie opublikowano informacji, jak wyglądała Złota Szpilka ani jak przebiegały obrady jury. Najprawdopodobniej zawsze odbywało się to w redakcji „Szpilek” (jej ostatnia siedziba to Plac Trzech Krzyży 16a) i tu właśnie uroczyście wręczano Szpilki, a wręczającym chyba zawsze był redaktor naczelny.
Zwykle były dwie kategorie (rysunek satyryczny i humorystyczny). Co roku przyznawano po jednej Złotej, Srebrnej i Brązowej, po jednej w obu kategoriach. W którymś momencie zaczęto też przyznawać Złote Szpilki za rubrykę satyryczną w czasopiśmie zakładowym oraz Złotą Szpilkę z Wawrzynem – za całokształt twórczości.

Tajemnice Złotej Szpilki
Co ciekawe, wśród setek informacji jakie podawała prasa i dziś można czasem znaleźć w Internecie, nie ma zdjęcia ani nawet opisu wyglądu słynnej nagrody.
Eryk Lipiński w książce „Drzewo Szpilkowe” (Czytelnik, 1976, 290 stron i drugie wydanie 1989, 352 strony) opisał historię czasopisma, które założył 1935 r. wraz ze Zbigniewem Mitznerem. Są tam również tabelki z informacjami o szpilkowej nagrodzie, która z czasem stała się kultowa: lata przyznania oraz imiona i nazwiska laureatów. Czytałem ją, ale o ile pamiętam, nawet tutaj nie ma informacji, jak nagroda wyglądała.
Jak wygląda Złota Szpilka
Nagroda nie była jedynie symboliczna i nie kończyło się na nazwie. Była realna, tak jak realne były rysunki, za które przyznawano nagrodę.
Szpilka miała około 3 cm długości i była metalowa. Brązowa oraz Srebrna były wykonane z innego stopu metalu, a Złota była faktycznie srebrną, lecz sama „szpilka” (fragment) była powleczona metalem przypominającym złoto, choć może faktycznie było to złoto?

Gdzie produkowano nagrody dla najlepszych karykaturzystów
Producentem Szpilek była ORNO – Spółdzielnia Pracy Przemysłu Artystycznego, powojenna spółdzielnia złotnicza założona w 1949 roku w Warszawie. Całkiem możliwe, że co roku zlecano jej komplet nagród, a nie z wyprzedzeniem, na kilka kolejnych lat.
Nagroda, którą (chyba zawsze) wręczał redaktor naczelny „Szpilek”, znajdowała się w plastikowym pudełeczku z napisem ORNO na jednej ze ścianek. Była wpięta w brązowe tło, co podkreślało błysk metalu. Niestety nie był to atłas czy inny materiał, gąbka po kilkudziesięciu latach rozsypuje się.
Moja Srebrna Szpilka z 1986 roku
W mojej karierze rysownika satyrycznego, szpilki otrzymałem dwie. Najpierw była Srebrna Szpilka, którą 11 lutego 1986 wręczył mi red. Witold Filler podczas uroczystości na parterze redakcji. Była tu przestrzeń wystawiennicza, gdzie regularnie organizowano wystawy rysunku satyrycznego. Co ważne, w dniu wręczenia tej nagrody, miał miejsce wernisaż mojej indywidualnej wystawy, na której było ok. 150 rysunków.
Informację o przyznaniu nagrody opublikowały najważniejsze tytuły prasy w Polsce, m.in. Tygodnik Kulturalny, Kultura, Trybuna, Życie Warszawy i Express Wieczorny. Ponieważ pochodziłem z Lublina i tu dużo drukowałem w prasie, o mojej nagrodzie nieco szerzej pisała prasa lubelska. Wkrótce ukazało się sporo wywiadów ze mną oraz artykułów o mnie (Radar, Magazyn Razem, Kurier Lubelski i inne). Generalnie poszło w Polskę, że 20-latek spoza stolicy dostał taką nagrodę.
Co ciekawe, nie byłem pierwszym 20-latkiem, laureatem Złotej Szpilki. Ileś lat wcześniej Złotą Szpilkę dostał Edward Lutczyn.
> Srebrna Szpilka’86 – tu więcej

Jak laureaci dowiadywali się o nagrodzie?
I jeszcze ciekawostka, w jaki sposób autorzy byli informowani o przyznaniu nagrody oraz zapraszani po odbiór. Na kilka dni przed wręczeniem nagród, na mój adres w Lublinie listonosz przyniósł telegram. Była w nim zaskakująca informacja o tym, że dostałem nagrodę i kiedy (data, godzina) jest uroczystość.
Nie było informacji czy była to Złota, Srebrna czy Brązowa Szpilka. Sądzę, że inni też wsiadali w pociąg i dopiero na miejscu dowiadywali się, którą ze Szpilek otrzymają. To była niespodzianka do ostatniej chwili.
Kwiaty od Marii Czubaszek
Bardziej niż moment wręczenia Srebrnej Szpilki’86, pamiętam coś innego. Piękny bukiet kwiatów wręczyła mi Maria Czubaszek, gwiazda radiowej Trójki zatrudniona w „Szpilkach”. A zaraz po uroczystości zaprosiła mnie do siebie, gdzie biesiadowali najsłynniejsi autorzy i redaktorzy „Szpilek”, wśród których byłem zdecydowanie najmłodszy. Potem nasze satyryczne drogi krzyżowały się nie raz.

Złota Szpilka 1987
Nagroda w kolejnym roku dla mnie nie mniej zaskakująca. Tym bardziej, że nie było oficjalnych zaproszeń i składania przez autorów konkretnych rysunków. Po prostu zostawiałem na bieżąco w „Szpilkach” moje najnowsze i najlepsze prace, a jury typowało które warto nagrodzić.
Tym razem red. Filler wręczył mi Złotą Szpilkę i było to we wtorek, 24 lutego 1987. Uroczystość wręczenia nagród była połączona z wernisażem wystawy rysowników z niemieckiego pisma satyrycznego „Eulenspiegel”.
Otrzymanie Złotej Szpilki było momentem, który na wiele lat ugruntował moją pozycję zawodową.

Jak powstał rysunek
Kilka szczegółów związanych z powstaniem tego rysunku wciąż dobrze pamiętam. Rysowałem go redisówką i czarnym tuszem, siedząc przy tym samym biurku co zwykle, choć tym razem na kartoniku grubszym niż zazwyczaj. Pracowałem spokojnie, bez pośpiechu, mając przeczucie, że pomysł jest wyjątkowo trafny.
Nie przypuszczałem wtedy, że będzie to prawdopodobnie mój najbardziej rozpoznawalny rysunek. Przez kolejne lata trafił do wielu publikacji poświęconych PRL-owi, historii polskiej satyry i rysunkowi prasowemu. Do dziś zdarza się, że osoby poznające mnie po raz pierwszy, mówią: „Pamiętam taki pana rysunek…”.
Przez cały PRL hasło „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!” należało do najbardziej rozpowszechnionych sloganów politycznych. Było wszechobecne, ale jednocześnie pozostawało tematem, z którego mało kto odważył się publicznie żartować.

Dlaczego Złota Szpilka była tak prestiżowa?
Złota Szpilka uchodzi za najbardziej prestiżową nagrodę w historii polskiego rysunku satyrycznego. Była przyznawana wcześniej niż nagrody międzynarodowego Satyrykonu w Legnicy i innych konkursów rysunku satyrycznego oraz karykatury.
Dziś mam 50% moich Szpilek. Pudełeczko z drugą (ta srebrna) gdzieś zaginęło, a Złota jest moim talizmanem – wciąż najcenniejszą nagrodą w mojej wieloletniej karierze karykaturzysty. I nie wymieniłbym jej na żadną inną.
Jak pracuje jury konkursów rysunku satyrycznego?
Później w konkursach rysunku satyrycznego jako juror brałem udział wiele razy. Były to konkursy ogólnopolskie, kilka razy też międzynarodowe. W 2006 r. Sztokholmie byłem w jury konkursu „Big and Small”, w 2009 r. w Stambule byłem wśród jurorów w 29th Nasreddin Hodja Cartoon Contest 2009 – jednego z najważniejszych konkursów dla karykaturzystów na świecie. Potem nastały czasy głosowania przez Internet, podzielone na kilka etapów, a jedna osoba zbierała informacje od pozostałych jurorów.
Każdy konkurs i każde jury ma swoje zasady, ale zawsze oceniane są bardzo konkretne prace. Konkretny sposób oceny jurorzy uzgadniają już podczas obrad. Zdarzało się, że po uzgodnieniu zasad, każdy juror głosował kładąc zapałki pod wybranymi przez siebie rysunkami, czego nie mogli zobaczyć pozostali jurorzy. Czasami głosowanie jest jawne, częściej niejawne (juror nie wie, jak głosowali inni członkowie jury).
Złota Szpilka: (c) Szczepan Sadurski / Karykatury . Sadurski.com
Na górnym zdjęciu: Marzec 1988. Szczepan Sadurski (w środku) na wernisaż swojej wystawy w Zielonej Górze wpiął sobie Złotą Szpilkę. Na zdjęciu są też: rysownik Kazimierz Wysocki i Ryszard Błażyński, organizator.
Zobacz też:
> Elita polskich karykaturzystów we wspomnieniach Szczepana Sadurskiego
> Wschodząca gwiazda karykatury – francuskie czasopismo o Sadurskim, 1990
> Złote lata polskiej karykatury – początek XXI wieku


