Pierwsze lata XXI wieku były dla polskiej karykatury okresem intensywnego rozwoju i ogromnej liczby inicjatyw. W Polsce pojawiały się nowe konkursy, galerie, plenery i wystawy. Wielu młodych autorów debiutowało w prasie, a Polacy zdobywali nagrody na konkursach międzynarodowych. Wiele z tych inicjatyw łączył „Twój Dobry Humor” — ogólnopolskie pismo satyryczne wydawane przez Szczepana Sadurskiego, które dokumentowało życie środowiska i patronowało wielu wydarzeniom. Poznaj kulisy inicjatyw i wydarzeń, które dziś są zapomniane.
Galerie karykatury oraz ogólnopolskie konkursy rysunku satyrycznego
Początek XXI wieku, to wysyp inicjatyw o charakterze konkursowym. Część z nich przekształciło się potem w imprezy cykliczne, nawet o charakterze międzynarodowym. Były to inicjatywy robione z pasji i pieniądze nie były niezbędne. Organizowane przez domy kultury, lokalnych społeczników i samych rysowników, najczęściej bez wsparcia sponsorów. I to one zaczęły przyciągać młodych twórców szukających bardziej lekkiej i bezpośredniej formy satyry niż ta prezentowana na Satyrykonie.
Legnicki Satyrykon z roku na rok oddalał się od swoich korzeni. Coraz mniej było tam lekkiej satyry i humoru, coraz więcej plakatu, grafiki i poważnej sztuki. Dla wielu młodych twórców nowe, oddolne inicjatywy wydawały się bliższe i ciekawsze.
Polska miała wtedy szczęście do autorów, którzy równocześnie byli organizatorami ekspozycji w swoich miastach. Poświęcali swój czas i energię, aby promować sztukę karykatury, działalność artystyczną swoją i kolegów.

Karykatura polska i sukcesy zagraniczne
Ten okres, to wielkie sukcesy Polaków na światowych konkursach karykatury. Często pierwsze nagrody zdobywali Sławomir Łuczyński i Andrzej Graniak, trochę później także Paweł Kuczyński, do tego nagrody i wyróżnienia innych twórców. Nigdy wcześniej polscy karykaturzyści nie zdobywali tylu laurów na świecie. I warto ten fakt odnotować, bo mainstreamowe media tego nie robiły.

Plenery rysunku satyrycznego. Także imprezy z pogranicza kabaretu, muzyki i rozrywki
Na początku XXI wieku wystartowała Papkinada w Ustroniu Morskim i organizowano Łyk’End Satyry w Ustce, których ważną częścią była karykatura i jej twórcy. Z kolei Satyrblues w Tarnobrzegu połączył satyrę i muzykę.
Festiwal Dobrego Humoru w Gdańsku był imprezą rozrywki telewizyjnej i kabaretu. Jego częścią była Gdańska Galeria Dobrego Humoru, a w pierwszych latach wystawy organizował też Twój Dobry Humor. To właśnie podczas Festiwalu DH w 2001 r. powstała Partia Dobrego Humoru, której ważną częścią są karykaturzyści. Podobnych wydarzeń jak te wymienione, było więcej.
> Wiedza o imprezach satyrycznych tego okresu

Publikacje satyryczne i niewykorzystana energia młodych talentów
Szczepan Sadurski – rysownik, jeszcze nie tak dawno jedna z podpór „Szpilek” i zdobywca Złotej Szpilki’87, od 1991 r. wydawał gazetkę z dowcipami „Dobry Humor„, a potem też kilka innych tytułów.
W 1997 r. powstał „Dobry Humor-Rysunki„, który publikował prace młodych, zdolnych autorów, porady dla rysowników oraz rysunkowe galerie gwiazd (m.in. Jujka, Bohdanowicz, Frankowski). Była szansa, aby kilkudziesięciu młodych autorów zainteresować SPAKiem (Sadurski był wtedy z Zarządzie Głównym), niestety zabrakło chęci ze strony organizacji. Powód? Sadurski zajmuje się tym wyłącznie z powodów biznesowych, a my i tak dobrze sobie radzimy.
Wspomniany „DH-R” w 1999 r. zmienił nazwę na „Kościotrup” (miał 100-140 tys. nakładu!), stając się pismem satyrycznym, a w 2000 r. znów zmienił nazwę – na „Twój Dobry Humor„. Magazyn publikował rysunki znanych autorów (rysunki i teksty – np. Jan Pietrzak, Skiba), choć niektórzy twórcy nadal traktowali nieistniejące już „Szpilki” jako niedościgniony wzór pisma satyrycznego. Ale to już były inne czasy, a prywatny wydawca musiał zarabiać, a nie tworzyć elitarne, niskonakładowe pismo na wysokim poziomie.
Choć „TDH” nie był pismem branżowym, w każdym numerze odnotowywał po kilkanaście, nawet po kilkadziesiąt informacji o polskiej karykaturze, satyrykach, wystawach i nagrodach. Jak wyznał jeden z rysowników, lekturę każdego kolejnego numeru „TDH” zaczynał zawsze od „Kroniki Satyryka”.
Twórcy sami przesyłali informacje o konkursach, wystawach i nagrodach. Wzmianki w „Twoim Dobrym Humorze” dodatkowo napędzały aktywność środowiska. Dziś bez archiwalnych numerów i publikowanych tam informacji, wiele inicjatyw byłoby zapomnianych.

Sadurski był współorganizatorem i jurorem szeregu konkursów, średnio co miesiąc jeździł po Polsce i otwierał kolejne wystawy. Często nie swoje, lecz zbiorowe – współpracowników „Twojego Dobrego Humoru”, członków Partii Dobrego Humoru” (cykl wystaw autorów ze świata, na 10-lecie organizacji). I poznawał kolejnych twórców. Założył i prowadził też w Internecie międzynarodowy serwis z informacjami dla karykaturzystów oraz rozsyłał internetem mailing „Kronika Satyryka”, do kilkudziesięciu, potem ponad stu twórców.

Nie wszyscy patrzyli w tym samym kierunku
Szczególnie zaskakująca w tym czasie była działalność Muzeum Karykatury w Warszawie, pod przewodnictwem dyrektora Marka Wojciecha Chmurzyńskiego. W środowisku pojawiały się głosy, że dyrektor chce zachować kontrolę nad najważniejszymi inicjatywami i obawia się „konkurencji”. W jednym z wywiadów powiedział, że w Polsce nie ukazuje się żadne pismo satyryczne, choć kilka miesięcy wcześniej dostał do ręki egzemplarze „Twojego Dobrego Humoru”.
W tym czasie malutka grupka rysowników chciała zrobić z rysunku satyrycznego swoją firmową skarbonkę. Gdy nie powiodło się stworzenie organizacji, która miała konkurować ze SPAK (Stowarzyszenie Polskich Artystów Karykatury), postanowili przejąć go od środka. Potem podjęli próbę delegalizacji organizacji, a jeszcze później doszło do wydarzeń, które wielu chciałoby zapomnieć. SPAK wyszedł z tego mocno poobijany, pojawiła się podejrzliwość.

Podsumowanie
Na początku XXI wieku w „Twoim Dobrym Humorze” była „Kronika Satyryka”. Dziś młodzi twórcy często nie znają osiągnięć poprzedników i tego, co było wcześniej, bo niby skąd? Pisma satyryczne już się nie ukazują, wielu dawnych mistrzów już nie ma, a część seniorów wycofała się z aktywnego życia środowiska. Wystaw i spotkań jest coraz mniej, środowisko się skurczyło, a prasa prawie nie publikuje rysunków.
Jak coś w Internecie nie ma – znaczy tego nigdy nie było. Nieprawda, było.
Karykatura polska: (c) Karykatury . Sadurski.com
Na górnym zdjęciu: Otwarcie wystawy karykatury w Ustce podczas Łyk’endu Satyry 2002. Szczepan Sadurski, Arkadiusz Maniuk, Andrzej Graniak.
Zdjęcia z archiwum Szczepana Sadurskiego.
Tekst przybliża świat karykatury w przededniu okrągłych rocznic: 40-lecia SPAK (2027) i 50-lecia Muzeum Karykatury (2028). Sadurski.com jest portalem niezależnym, a Szczepan Sadurski nie jest obecnie członkiem SPAK.
Zobacz też:
> Elita polskich karykaturzystów we wspomnieniach Szczepana Sadurskiego
> Jak XXI wiek niszczy sztukę karykatury. Artyści trafią do muzeów?
FAQ – rozszerzenie treści artykułu
Dlaczego początek XXI wieku nazywany jest złotym okresem polskiej karykatury?
Na początku XXI wieku w całej Polsce organizowano wyjątkowo dużo konkursów, wystaw, plenerów i spotkań karykaturzystów. Polscy autorzy zdobywali nagrody na konkursach międzynarodowych, a środowisko było bardzo aktywne i zintegrowane. Był to także okres dużej popularności prasy satyrycznej i rozwoju nowych inicjatyw tworzonych przez samych rysowników.
Dlaczego wiele inicjatyw satyrycznych z początku XXI wieku zostało dziś zapomnianych?
Wiele konkursów i wystaw organizowano lokalnie, bez dużego wsparcia medialnego i bez profesjonalnej archiwizacji. Po latach zniknęły strony internetowe, a papierowe katalogi i czasopisma trafiły do prywatnych archiwów. Dziś o części wydarzeń przypominają głównie stare numery pism satyrycznych i wspomnienia uczestników.
Jak wyglądało środowisko polskich karykaturzystów przed erą Facebooka i social mediów?
Twórcy utrzymywali kontakt głównie przez listy, telefony, spotkania oraz informacje publikowane w czasopismach branżowych i na nielicznych stronach www. Wielu autorów znało się osobiście i regularnie spotykało podczas konkursów, plenerów i wernisaży. Środowisko było dosyć kameralne, ale jednocześnie bardzo aktywne i zintegrowane.
Dlaczego lokalne domy kultury miały tak duże znaczenie dla karykaturzystów?
To właśnie domy kultury organizowały większość konkursów, wystaw i spotkań autorskich związanych z rysunkiem satyrycznym. Dzięki zaangażowaniu lokalnych animatorów kultury, wielu młodych autorów mogło po raz pierwszy pokazać swoje prace publiczności. Bez tych inicjatyw rozwój polskiej karykatury na początku XXI wieku byłby skromniejszy.
Jaką rolę odegrał „Twój Dobry Humor” w rozwoju polskiej satyry?
Ogólnopolskie pismo satyryczne „Twój Dobry Humor” oprócz tekstów, publikowało rysunki znanych i debiutujących autorów oraz regularnie informowało o konkursach, wystawach i sukcesach polskich karykaturzystów. Pełniło rolę kroniki środowiska i pomagało integrować twórców z całej Polski. Organizowało także wystawy, patronowało imprezom satyrycznym i promowało młode talenty.


