Eryk Lipiński. Dziś wielu młodszych nawet nie kojarzy tego nazwiska. A przecież był człowiekiem-instytucją: twórcą „Szpilek”, rysownikiem, satyrykiem i założycielem Muzeum Karykatury. Dla znajomych był po prostu Erykiem. A dla mnie — legendą, którą przez chwilę miałem szczęście spotkać.
Skąd się biorą karykaturzyści
Od zawsze interesowałem się rysunkami i rysowaniem. I prawie zawsze były to niepoważne obrazki. W „Świecie Młodych” w którym zadebiutowałem w 1979 roku, przeczytałem wywiad z Erykiem Lipińskim. Opowiedział legendę o zbitym zwierciadle, która wyjaśnia, dlaczego niektórzy zostają karykaturzystami. I że jego marzeniem jest założenie stowarzyszenia rysowników.
Nastolatek z Lublina nie wiedział wtedy jeszcze, że karykatura stanie się jego życiem. I że kilka lat później razem z Erykiem Lipińskim będzie współtworzył organizację polskich karykaturzystów.
List, którego się nie zapomina
Nie wiem jak, ale zdobyłem adres Lipińskiego na Ursynowie i wysłałem mu kilka swoich rysunków. Ja wiedziałem kim jest, on nie wiedział kim jestem, ale zobaczył moje rysunki. I pewnie mu się spodobały, bo zachował mój adres. Ale to było, zanim w dniu 18. urodzin zadebiutowałem rysunkiem w słynnych „Szpilkach„.
Drukowałem już w ogólnopolskiej prasie, gdy na mój adres w Lublinie dostałem list pisany na maszynie do pisania, z podpisem Eryka Lipińskiego, datowany na 1985-07-08. Na pewno taki sam, jaki wysyłał innym polskim twórcom rysowanego humoru, których adresy miał zgromadzone. 3 pytania na temat możliwości stworzenia organizacji karykaturzystów. Ostatnie brzmiało: „Gdyby powstała możliwość powołania stowarzyszenia karykaturzystów, czy można liczyć na udział Kolegi?”

Dzień narodzin SPAK. Byłem najmłodszy na sali
Wśród 94. twórców, którzy 26 kwietnia 1987 przybyli do Warszawy na Krakowskie Przemieście 87/89 do Domu Literatury, byłem najmłodszy. Miałem już na koncie Srebrną i Złotą Szpilkę, a w „Szpilkach” moje rysunki drukowano wtedy w ilościach hurtowych. Wielu rysowników znało już moje rysunki i podpis, choć mało kto wiedział, jak wyglądam.
Jako najmłodszy, skromnie usiadłem w ostatnim rzędzie. Pewnie bym o tym nie pamiętał, ale po latach trafiło do mnie czarno-białe zdjęcie, na którym siebie rozpoznałem i dziś jest moim talizmanem. Choć to była końcówka kwietnia, musiało być na dworze zimno, skoro przyjechałem w koszuli i swetrze, nie licząc kurtki.
Eryk dostał 93 głosy i został pierwszym prezesem Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury. Jeden głos był wstrzymujący się i jestem pewien, że to był jego głos.

Minuta w gabinecie Eryka Lipińskiego, która trwa do dziś
Nie było szans, abym go poznał podczas zjazdu założycielskiego, ale ta chwila wkrótce miała nadejść i wydarzyło się to przypadkiem.
Do Warszawy przyjeżdżałem średnio raz w miesiącu, osobiście zostawiałem najnowsze rysunki w redakcji „Szpilek” i w kilku innych redakcjach w Warszawie. Tym razem w planie miałem też Muzeum Karykatury. Chyba miałem zostawić rysunki na jakąś wystawę.
Byłem na pięterku przy Koziej 11, gdy Lipiński wyszedł z gabinetu. Gdy spojrzał na mnie z zaciekawieniem, po prostu wyciągnąłem do niego rękę i powiedziałem:
– Szczepan Sadurski.
Jego poważna twarz złagodniała.
– Zapraszam! Chwilę porozmawiamy – powiedział.
Moje rysunki musiał znać. Nie wierzę, że nie śledził co tydzień rysunków w ukochanych „Szpilkach”, które z Mitznerem zakładał w 1935 roku, ponad pół wieku wcześniej.
Usiedliśmy na krzesłach i dzieliło nas nieduże biurko. Żeby dobrze rozpocząć rozmowę, wyjąłem z torby „Kwiatki polskie”, moją debiutancką książkę wydaną przez lubelski KAW. Ucieszył się. Nie zajrzał do środka, po prostu popatrzył na okładkę i powiedział:
– Kolego, oby tak dalej…
W tym momencie stało się coś, co nie raz widziałem w ckliwych filmach. Para zakochanych już ma się pocałować, gdy ułamek sekundy wcześniej coś niesłychanie ważnego im przeszkadza.
Może Lipiński chciał jeszcze coś dodać, może ja chciałem coś powiedzieć, ale dokładnie w tym momencie do gabinetu zajrzała jedna z pracownic Muzeum Karykatury, mówiąc:
– Panie dyrektorze, już przyszedł.
Obaj zrozumieliśmy, że to koniec naszej rozmowy. I że przy kolejnej okazji będziemy musieli ją dokończyć.
Kim był elegancki, starszy mężczyzna który był umówiony z Lipińskim? Nie wiedziałem i już nigdy się nie dowiem. Wszedł do gabinetu zaraz potem, jak minąłem drzwi.

Eryk Lipiński. Cóż za banalne spotkanie
Wielu wspomina o swoich spotkaniach z ważnymi ludźmi, opowiadając chwytające za serce historie lub fascynujące anegdoty. Mnie musi zostać historia najzwyczajniejsza ze zwyczajnych i banalne zdanie złożone z czterech słów, które pamiętam do dziś: „Kolego, oby tak dalej”.
Gdy w kioskach był pierwszy numer mojego „Dobrego Humoru”, Eryka Lipińskiego już nie było.
Eryk Lipiński: (c) Szczepan Sadurski / Karykatury . Sadurski.com
Kolorowe zdjęcie na górze: Julia Pietrzak-Szczudło / Muzeum Karykatury. Kozia 11, widok z pięterka, gdzie przez lata było skromne biuro dyrekcji muzeum.
Zobacz też:
> 1990. We Francji o Sadurskim: „Wschodząca gwiazda karykatury”
> Anegdoty o karykaturzystach. Nie tylko Sadurski
> Jak rysunek Sadurskiego sprowokował VIP-ów PRL-u
> Rysunki Sadurskiego w Pegazie i innych programach telewizyjnych
Trzy daty z historii polskiej karykatury
| Rok | Wydarzenie historyczne |
|---|---|
| 1935 | Eryk Lipiński i Zbigniew Mitzner zakładają tygodnik „Szpilki”. |
| 1978 | Powstanie Muzeum Karykatury w Warszawie z inicjatywy Lipińskiego. |
| 1987 | Zjazd założycielski SPAK – Eryk Lipiński pierwszym prezesem. |
Często zadawane pytania (FAQ)
Kim był Eryk Lipiński?
Eryk Lipiński (1908–1991) to jeden z najważniejszych polskich karykaturzystów, rysowników i satyryków. Był współzałożycielem legendarnego tygodnika satyrycznego „Szpilki”, inicjatorem powstania oraz pierwszym prezesem Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury (SPAK), a także założycielem i dyrektorem Muzeum Karykatury w Warszawie.
Czym jest Stowarzyszenie Polskich Artystów Karykatury (SPAK)?
SPAK to organizacja zrzeszająca polskich artystów zajmujących się karykaturą i rysunkiem satyrycznym. Została założona z inicjatywy Eryka Lipińskiego, który został jej pierwszym prezesem. Szczepan Sadurski w 1987 r. był najmłodszym uczestnikiem zjazdu założycielskiego, miał 22 lata.
Gdzie znajduje się Muzeum Karykatury w Warszawie?
Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego mieści się przy ulicy Koziej 11, na Starym Mieście w Warszawie. Jest to jedno z niewielu muzeów o tym profilu na świecie, gromadzące zbiory polskiej i światowej karykatury artystycznej.
> The Best of Muzeum Karykatury – informacja o wystawie, 2026


