Dowcipy o kierowcach i samochodach

dowcipy dobry humor kawały anegdoty żarty

DOWCIPY o kierowcach i samochodach

Dowcipy z miesięcznika Dobry Humor 1/2004.
Największa kolekcja dowcipów gotowych do wykorzystania (prasa, Internet, itp): Wydawnictwo Superpress / Sadurski.com

• • •
Wróciła żona z zakupów do domu. Weszła do pokoju i spytała męża:
– Kochanie, czy wiesz jak wygląda pomięte 100 złotych?
Mąż zaprzeczył głową, ona wyjęła z portfela banknot 100-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Za chwilę znów pyta:
– Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 200 złotych?
Sytuacja się powtórzyła – mąż zaprzeczył, ona wyjęła z portfela banknot 200-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Po chwili znowu pyta:
– Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 45.000 złotych?
Mąż znowu nie wie. Na to ona:
– To wejdź do garażu i zobacz.

• • •
Lew zgromadził na leśnej polanie wszystkie zwierzęta i groźnie pyta:
– Kto zabił ostatniego dinozaura?
Cisza.
– No, kto zabił ostatniego dinozaura?
Zza krzaczka wychyla się zajączek:
– To po co wymuszał pierwszeństwo przejazdu?!

• • •
Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:
– Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umiała dobrze jeździć?
– Co najmniej trzy.
– Godziny?
– Nie, samochody.

• • •
Odrapany i rozklekotany samochód wjeżdża na autostradę.
– 50 centów – mówi strażnik.
– Sprzedane! – odpowiada zadowolony kierowca.

• • •
Dwie młode kobiety spacerują po parku. Ta, która pcha przed sobą wózek dziecięcy, szlocha:
– To jest właśnie ten kabriolet, który Józek obiecał mi przed ślubem…

• • •
Blondynka mówi do męża:
– Już trzy miesiące zastanawiasz się jaki kupić samochód, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już w trzecim dniu znajomości!
– Ależ kochanie. Kupno samochodu, to poważna sprawa.