Drony – karetki przyszłością dużych miast?

dron drony karetki służba zdrowia

Usprawnienie komunikacji na terenie największych światowych aglomeracji to główny problem zarządzania transportem. Przede wszystkim włodarze największych metropolii kładą nacisk na bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców. Stąd właśnie pomysł wprowadzenia do powszechnego użytku dronów-karetek, które miałyby znacznie szybciej docierać do pacjentów, aniżeli samochody lub helikoptery.

Okazuje się, że tego typu projekty są bardzo zaawansowane, co wyraźnie widać na przykładzie Nowego Jorku. To właśnie tu jedna z firm ratowniczych już zamówiła jedną z takich latających karetek. Okazuje się więc, że największe koncerny technologiczne pracują nie tylko nad najnowszymi modelami smartfonów lub starają się zaprojektować najciekawsze gry 777, czy też gry na konsolę. Nieustannie pracuje się nad tym, aby zapewnić na najwyższym poziomie zdrowie publiczne. A w tym właśnie mogą pomóc drony, które będą szybciej i bezpieczniej transportowały pacjentów.

CityHawk wkracza do akcji

Naturalnie prace nad takimi technologiami są prowadzone od wielu lat, a bardzo duży udział ma w tej aktywności izraelska firma Urban Aeronautics. To właśnie dron opracowywany przez dwie firmy córki (Tactical Robotics Ltd. oraz Metro Skyways Ltd.) wspomnianego podmiotu ma być dostarczony do nowojorskiej metropolii, a sama jego nazwa już robi wrażenie. Chodzi o CityHawk VTOL, czyli jak należałoby przetłumaczyć tę nazwę na język polski, Miejskiego Jastrzębia. To właśnie ten projekt i jego prototypy na tyle zainteresowały Amerykanów, że zdecydowali się podpisać umowę z firmą izraelską. Pojazd ma być wykorzystywany przez nowojorskiego operatora karetek lotniczych Hatzolah Air.

Największe zalety izraelskiego drona

To, na co głównie zwraca się uwagę w przypadku tego projektu, to porównywalna wielkość w stosunku do helikoptera, ale znacznie większy poziom ładowności, bo to aż 30-40 %. Poza tym pojazd ma emitować znacznie mniej decybeli, a konstrukcja ma być o wiele bardziej bezpieczna i elastyczna. Chodzi głównie o możliwość dotarcia do osoby chorej w przestrzeni miejskiej. Gdy analizuje się samą konstrukcję tej maszyny latającej, to od razu widać, że możliwości przemieszczania się, gdy będzie funkcjonować jako samochód, będą ograniczone. Ważniejsze jednak jest to, że brak zewnętrznych śmigieł i kształt będą pozwalać na znacznie łatwiejsze i o wiele bardziej bezpieczne przemieszczanie się w ciasnej miejskiej zabudowie.

Zaawansowane próby dronów-katetek

Zauważmy też, że omawiany projekt jest na bardzo zaawansowanym etapie, jeśli chodzi o fizyczne próby pojazdu. Nie bez znaczenia jest to, że koncepcja ta bazuje na opracowywanym dla armii izraelskiej dronie o nazwie Cormorant. Jego właśnie prototypy przeszły już około 300 lotów testowych. Jeśli chodzi o parametry techniczne, to pojazd będzie dysponować dwoma wentylatorami kanałowymi. Posiadają one wielokierunkowe wirniki wewnętrzne. Dron jest zasilany paliwem lotniczym. Planowane są modyfikacje mające na celu rozwiązania bardziej ekologiczne. Silnik docelowo ma być zasilany wodorem.

Pilotowanie i stabilność drona

Jak przekonują projektanci drona, Nocny Jastrząb obsługuje się w pilotażu podobnie jak helikoptery. Ma jednak więcej plusów, ponieważ jest znacznie bardziej stabilny i przewidywalny w pilotowaniu. Dlatego właśnie przedstawiciele Hatzolah Air upatrują w tym pojeździe lekarstwo na utrudnione poruszanie się ulicami wielkich miast, co wynika z zakorkowania. Ostatecznie łatwiej, więc można dotrzeć do pacjentów. Poza tym wspomniana firma nie tylko podjęła decyzję o zamówieniu 4 latających karetek. Ma także plany sprzedawania dronów innym podmiotom.

zawsz 1002