Wśród publikacji z humorem i kawałami okresu PRL-u można znaleźć niepozorną broszurę (format A6, 32 strony + okładka) Wydawnictwa Norbertinum z 2010 roku. Na okładce jest mój rysunek. Przybliżam tę książeczkę i odsłaniam kulisy jej powstania. Taka była satyra PRL-u
Kawały polityczne. Archiwum obywatela PRL-u.
„Nie wiadomo, dlaczego dziś w niepodległej Polsce brakuje skondensowanego humoru politycznego. Rozwlekłe skecze, prezentowane zarówno w telewizji publicznej, jak i komercyjnej, są po prostu nudne. A ludzie się śmieją – bo już można… Wolność słowa przepotwarzyła się w wolność do śmiechu… Stąd przekorna refleksja, że w czasach dyktatury komunistycznej, gdy przejawy humoru politycznego były tropione i tępione (miały miejsce aresztowania, a nawet więzienia) – śmiech, humor, dowcip, kawał i anegdota były czymś pożądanym i stanowiły oazę wolności dla zniewolonego społeczeństwa. Była to jedna z wielu broni, która ratowała przed uleganiem rozpaczy i świadczyła o głębokim optymizmie i niesłychanej żywotności Narodu. Pomagała też zachować wiarę w odzyskanie wolności i niepodległości”.
Zakazane kawały polityczne PRL-u ocalone od zapomnienia
Ten fragment wstępu, umieszczony także na ostatniej stronie okładki, to skondensowana forma zachęty do lektury książeczki „Archiwum obywatela PRL-u”. Autorem jest Norbert Wojciechowski, szef Norbertinum (zbieżność imienia i nazwy nieprzypadkowa), wydawnictwa z Lublina.
We wstępie autor zdradza kulisy zalążku publikacji. Od 17 października 1978 wpisywał do małego zeszytu zasłyszane kawały polityczne, które stanowią większą część książeczki. Zapowiada też Zeszyt II z wierszami, anegdotami i tekstami piosenek, bo „Archiwum obywatela PRL-u” ma być co najmniej 2-odcinkowym cyklem.

Niekomercyjna publikacja ze Złotą Szpilką
W przeciwieństwie do szeregu innych komercyjnych publikacji tego typu w wolnej Polsce (po 1989 r.), ta książeczka wydana w małym nakładzie, nie miała zarabiać. Była wyrazem wewnętrznej potrzeby autora, by utrwalić ulotne treści. Chciał zatrzymać je, dopóki istniały jeszcze w prywatnych notatkach sprzed trzech dekad. Zdawał sobie sprawę, że publikacja na siebie nie zarobi. Wiedział też, że powinna mieć dobrą, oryginalną okładkę. Padło na Sadurskiego.
To, że wybrał akurat mnie i ten konkretny rysunek, nie dziwi. Lubelski wydawca świetnie znał mnie z publikacji w Kurierze Lubelskim i innych lubelskich periodykach. Z pewnością wiedział, że odnoszę sukcesy w Szpilkach i publikuję w ogólnopolskiej prasie. Doceniał głębię przekazu tego rysunku i uznał, że będzie najlepszym uzupełnieniem broszury – jej wizytówką. Być może też wiedział, że działam jako wydawca publikacji o podobnym charakterze, więc znam realia realia rynku.
W e-mailu do mnie Norbert Wojciechowski poinformował, że planuje publikację i spytał czy mógłbym udostępnić na jej okładkę rysunek – ten nagrodzony Złotą Szpilką ’87. Rysunek w skondensowanej formie będący kwintesencją i podsumowaniem czasów PRL-u. Uczciwie zaznaczył, że nie ma szans na honorarium. Zgodziłem się, pod warunkiem że w publikacji na stronie wydawniczej będzie małe logo Sadurski.com.
Po jakimś czasie otrzymałem pocztą egzemplarze autorskie. Nad logo znajdowała się informacja: „Na okładce rysunek Szczepana Sadurskiego (nagrodzony Złotą Szpilką ’87, w konkursie na najlepszy rysunek roku)”.
Norbert Wojciechowski i Norbertinum
Na dole tej samej strony czwartej znajduje się m.in. informacja, że jest to sześćset dwudziesty drugi tytuł Norbertinum – tyle publikacji wydawnictwo wydało do tamtej pory. Dodam, że nazwisko autora i nazwa jego oficyny nie były mi obce. W końcu obaj byliśmy lubelakami (choć ja od 1993 roku mieszkałem już w Warszawie).
Szczegóły publikacji: Archiwum obywatela PRL-u
| Cecha publikacji | Informacje techniczne i historyczne |
| Tytuł broszury | Archiwum obywatela PRL-u. Kawały polityczne |
| Autor opracowania | Norbert Wojciechowski (1949–2019) |
| Wydawnictwo | Norbertinum, Lublin |
| Rok wydania | 2010 |
| Format i objętość | Format A6, 32 strony + okładka |
| Ilustracja na okładce | Rysunek Szczepana Sadurskiego (Złota Szpilka ’87) |
| Charakter wydania | Niekomercyjne, dokumentalne, bibliofilskie |
To warto wiedzieć
Dlaczego kawały z PRL-u do dziś są istotne w polskim humorze?
Kawały z tego okresu nie były jedynie rozrywką, ale formą oporu społecznego i wentylem bezpieczeństwa w czasach zniewolenia. Stanowiły unikalny dowód na inteligencję i żywotność narodu, który potrafił wyśmiać absurdalną rzeczywistość. Dzisiejszy humor często jest rozwlekły, podczas gdy dowcipy z PRL-u cechowały się niesamowitą kondensacją treści i celną puentą, co czyni je klasyką gatunku.
Czy w PRL-u można było pójść do więzienia za dowcipy?
Tak, w czasach dyktatury komunistycznej przejawy humoru politycznego były tropione i tępione przez aparat bezpieczeństwa. Opowiadanie „antypaństwowych” dowcipów mogło skończyć się przesłuchaniami, aresztowaniem, a w skrajnych przypadkach nawet wyrokami więzienia. Dowcip uznawano za groźne narzędzie propagandy wymierzonej w system.
Kim był Norbert Wojciechowski i czym jest Norbertinum?
Norbert Wojciechowski (1949–2019) był założycielem i wieloletnim dyrektorem lubelskiego wydawnictwa Norbertinum, które powstało w 1989 roku. Był postacią zasłużoną dla polskiej kultury i edytorstwa, szczególnie w zakresie publikacji historycznych i religijnych. Wydawnictwo Norbertinum do dziś jest jedną z najważniejszych oficyn wydawniczych w Lublinie, mającą na koncie setki wartościowych tytułów.
Co to jest Złota Szpilka, nagroda tygodnika Szpilki?
Złota Szpilka była prestiżową nagrodą przyznawaną corocznie przez redakcję kultowego dziś tygodnika satyrycznego „Szpilki”. Otrzymywali ją autorzy najlepszych rysunków satyrycznych i humorystycznych w danym roku. Zdobycie tej nagrody (tak jak w przypadku Szczepana Sadurskiego w 1987 roku) było najwyższą nobilitacją w środowisku polskich karykaturzystów. Rok wcześniej Sadurski otrzymał Srebrną Szpilkę ’86.
Satyra PRL-u: (c) Satyra . Sadurski.com
Zobacz też:
> Skandal! Jak VIP-y PRL-u zrównały z ziemią rysunek Sadurskiego
> Sadurski wspomina rysunki do Pegaza i telewizję PRL-u


