Wesele w rytmie covid-19. Co się zmieniło?

atrakcje na wesele covid-19 koronawirus karykatury

Kilkumiesięczna przerwa branży weselnej spowodowana epidemią Covid-19 kiedyś musiała się skończyć. Od czerwca ruszyły wesela i to od razu na maksymalnie 150 gości. Czy obecnie trzeba się bać uczestnictwa w uroczystościach weselnych?

Czerwiec 2020 – ruszają wesela

O poważnych kłopotach i dylematach par młodych i ich rodzin, które szykowały się do „najważniejszego dnia życia” od wielu miesięcy i pandemia koronawirusa pokrzyżowała te plany, nie musimy tu pisać. Jeszcze większe problemy mieli ci, którzy z branży weselnej żyją – właściciele sal weselnych, hoteli, restauratorzy i tysiące firm usługowych pracujących w branży weselnej, począwszy od zespołów muzycznych, DJ-ów i fotografów.

Nie wiemy ile wesel zorganizowano w Polsce w czerwcu, od zawsze chyba najlepszym dla branży weselnej miesiącu roku. Setki, może nawet tysiące. Na pewno były to wesela inne niż te organizowane w epoce przed-covidowej.

Nieproszony gość

Media informowały, że na kilku weselach zorganizowanych w czerwcu pojawił się nieproszony gość – koronawirus. Raczej nie dlatego, że organizatorzy coś źle zrobili, nie przestrzegali zaleceń administracyjnych. Po prostu jednym z gości wesela był ktoś, kto zarażał innych. Może osoba lekkomyślna, a może jednak ktoś, kto od dawna przestrzegał najważniejszych zasad, ale miał pecha i zaraził się od kogoś, nie wiedząc o tym.

Czy tych kilka wesel (spośród kilkuset lub kilku tysięcy) zmieni coś w podejściu gości weselnych do uroczystości, w której zamierzają uczestniczyć? Już i tak zmieniło się wiele na weselach, w porównaniu z weselami sprzed ery koronawirusa.

weselne ciekawostki wesele atrakcje ślub
Z powodu koronawirusa wiele par przełożyło swoje wesele na kolejny rok

Byłem na dwóch weselach w czerwcu

Co więc się zmieniło? Przede wszystkim przestrzeganie zaleceń administracyjnych przez miejsce, w którym odbywały się oba wesela, w których uczestniczyłem – tu wszystko było chyba jak należy. Kilka widocznych miejsc z dozownikami z płynem dezynfekującym (przy wejściu, przy toaletach), obok chusteczki higieniczne. Osoby z obsługi (kelnerzy) w maseczkach na twarzach.

Cała reszta jeśli chodzi o ostrożność, zależy już od samych gości. Ale powiedzmy sobie szczerze, wiele osób, szczególnie po paru kieliszkach alkoholu, zapomina o koronawirusie. Tańce, witanie się, podawanie rąk, itd – wiele rzeczy obywa się jak kiedyś. Jest jednak pewna, widoczna powściągliwość. Wiele osób pamięta o tym, o czym w ostatnich kilku miesiącach się uczyliśmy.

Osoby starsze i dzieci na weselu

W przeciwieństwie do wcześniejszych wesel, na tych obecnych, nie ma osób starszych. Z pewnością dlatego bo wiemy, że to osoby z grupy najwyższego ryzyka. Rodzice państwa młodych, czyli zwykle osoby 50+ i równolatkowie oczywiście są, ci 60+ to już wyjątki, osób jeszcze starszych nie widziałem. Zostali w domach i nie trzeba się temu dziwić.

Oddzielny temat, to uczestniczące w weselu dzieci. Są wesela, gdzie dzieci nie są zapraszane. Tak było na jednym weselu, bo na drugim dzieci kilku i więcej-letnie, były. Tu jest pewien problem. Niezależnie od tego ile razy dziecku (powiedzmy 8-10-latkowi) będziemy coś tłumaczyć, ono i tak zaraz o tym zapomni. Nie zachowa zasad bezpieczeństwa, odległości do innych, będzie przytulać się i innym (nie tylko osobom z rodziny) chuchać w twarz. Zwracanie uwagi na takie zachowanie raczej nie przyniesie żadnej zmiany. Dziecko albo któryś z jego rodziców stojących obok z uśmiechem na twarzy wyjaśni: „Proszę się nie bać, Sebkowi nic nie będzie”. Tak, jakby to tylko o Sebka chodziło a nie o to, że Sebek (nie chorujący, ale potencjalny nosiciel wirusa) może zarazić inną osobę. Niestety, niektórzy o tym zapominają.

Dodam jeszcze coś o klimatyzacji. W pomieszczeniach, gdzie odbywa się wykwintne wesele, a na zewnątrz jest upał, klimatyzacja być musi. Mam nadzieję, że przed sezonem włożono specjalne filtry, aby w razie czego jedna osoba nie zaraziła wszystkich gości wesela.

ile kosztuje wesele odchudzanie ślub
Wesele w epoce covid-19, to dodatkowe wyzwanie dla Pary młodej i jej rodziny

Loteria

Każdy z nas na weselu był nie raz. W sytuacji, gdzie wszyscy z rodziny witają się (teraz może mniej powściągliwie, bez dziesiątek całusów), ale jednak nie wypada nie podać choćby ręki, żeby nie wyjść na gbura. Dłoń można potem zdezynfekować (wspomniane dozowniki). Alkohol jednak robi swoje, po godzinie-dwóch mało kto pamięta o ostrożności. Przecież nie są tu osoby „nieznane”, ale sami swoi. Po jakimś czasie pobytu na weselu, wszystko wygląda jak na loterii. Albo będzie dobrze, albo będzie koronawirus i poważny kłopot dla wszystkich.

Do życia w środku epidemii już się przyzwyczailiśmy. Czy na ulicy, czy w biurze, czy na weselu – koronawirus może przytrafić się każdemu. Warto jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach, których nauczyliśmy się siedząc w domach podczas niedawnego lockdownu spowodowanego pandemią koronawirusa. Warto być rozsądnym i zrobić jak najwięcej, aby zmniejszyć możliwość infekcji – u siebie i u innych. Wiele osób rezygnuje z udziału w weselach i podobnych uroczystościach, właśnie z powodu obawy o swoje zdrowie. Ale żyć jakoś trzeba, a wesele (pomijając wyjątki) ma się w życiu tylko jedno.

Koronawirus i weselne atrakcje: (c) Sadurski.com

Zobacz też:
> Atrakcje na wesele: karykaturzysta
> Plan stołów weselnych
> Atrakcje weselne