Close Menu
Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, karykatury, podróże
    Kategorie
    • ARCHITEKTURA (55)
    • BIZNES (120)
    • CIEKAWOSTKI (571)
    • DOM I OGRÓD (138)
    • DOWCIPY (362)
    • DZIECKO (73)
    • HISTORIA (104)
    • HOBBY (57)
    • INFORMACJE (193)
    • INNE (1)
    • KARYKATURY (77)
    • KOBIETA (103)
    • KUCHNIA (71)
    • LIFESTYLE (18)
    • MEDIA (83)
    • MODA (45)
    • MOTORYZACJA (103)
    • MUZYKA (53)
    • NAUKA (22)
    • NIESAMOWITE (114)
    • PODRÓŻE (700)
      • AFRYKA (65)
      • AMERYKA (138)
        • USA (104)
          • NOWY JORK (31)
      • AUSTRALIA I OCEANIA (34)
      • AZJA (70)
      • EUROPA (116)
    • POLITYKA (37)
    • POLSKA (636)
      • ŁÓDZKIE (36)
      • ŚLĄSKIE (54)
      • ŚWIĘTOKRZYSKIE (31)
      • DOLNOŚLĄSKIE (8)
      • KUJAWSKO-POMORSKIE (35)
      • LUBELSKIE (60)
      • LUBUSKIE (21)
      • MAŁOPOLSKIE (64)
      • MAZOWIECKIE (34)
      • OPOLSKIE (21)
      • PODKARPACKIE (24)
      • PODLASKIE (19)
      • POMORSKIE (41)
      • WARMIŃSKO-MAZURSKIE (40)
      • WIELKOPOLSKIE (60)
      • ZACHODNIOPOMORSKIE (31)
    • PORADY (255)
    • PRACA (52)
    • PRAWO (58)
    • PRZEMYSŁ (43)
    • SATYRA (98)
    • SENIOR (34)
    • SHOW-BIZNES (51)
    • SNY (26)
    • SPORT (145)
      • PIŁKA NOŻNA (72)
    • SZTUKA (42)
    • TECHNOLOGIE (93)
    • TRANSPORT (26)
    • UBEZPIECZENIA (21)
    • WESELE (72)
    • Z ARCHIWUM (383)
    • ZAKUPY (52)
    • ZDROWIE (168)
    • ZWIERZĘTA (133)
    Facebook
    Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, karykatury, podróże
    • CIEKAWOSTKI
    • NIESAMOWITE
    • DOWCIPY
    • PODRÓŻE
    • SPORT
    • ZDROWIE
    • KUCHNIA
    • MOTORYZACJA
    • BIZNES
    • SENNIK
    • KONTAKT
    Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, karykatury, podróże
    Strona Główna»SATYRA»Gruby rysuje Małysza
    tekst satyryczny satyra
    tekst satyryczny satyra
    SATYRA

    Gruby rysuje Małysza

    11 maja 2017

    Piotr Gabrysz – humoreska „Gruby rysuje Małysza”

    Jeszcze niedawno Gruby mówił „skok” i dopowiadał: po piwo, na bok, żabi skok w Nowy Rok. Teraz wiadomo. Mówisz skok – myślisz Małysz. Możesz nie znać daty bitwy pod Płowcami, ale nie znać kalendarza skoków Małysza oznacza towarzyską śmierć.

    Gruby był prawdziwym Polakiem i Małysza poznał lepiej niż jego własny lekarz domowy, a pani Krysia zainwestowała nawet w 35-calowy telewizor, by „U Śledzia” lepiej było słychać i widać.

    Tego dnia Gruby jak zwykle siedział przy puszczańskim, oglądając wyczyny Adasia, gdy nagle stało się TO. Ogromna wewnętrzna potrzeba poczęła narastać w Grubym. Początkowo nieuświadomiona, nienazwana, stopniowo nabierała ostrości. Jeszcze jedno puszczańskie i Gruby wiedział: musi TO przelać na papier! Potem poszło błyskawicznie. Takiego Małysza w locie nie wyparł by się nawet Mleczko z Sawką pospołu!

    – Gruby jasna twoja pokręconaaa! – Siwy nie potrafił opanować podziwu. – Jesteś nieoszlifowanym diamentem polskiej grafiki satyrycznej!

    – Czuję się Siwy tak, jakby ktoś wyjął ze mnie korek blokujący aktywność. A jak ci się podoba ten portrecik? – Gruby pokazał fantastyczny konterfekt Adasia z dowcipnie przejaskrawionymi cechami charakterystycznymi. Ach kolczyk, ach ten kolczyk, ten wąsik, ach ten wąsik, czapeczka, ta czapeczka… Tego Siwy nie wytrzymał:

    – Panowie, popatrzcie co Gruby narysował przed chwilą! – wrzasnął na pół dzielnicy, dumny z przyjaciela. Chwilę później stolik Grubego i Siwego stał się centrum integracji satyryczno-patriotycznej „Małysz 2002”. Nawet pani Krysia zapomniała o biznesie i postawiła wszystkim kolejkę. Chwilę później położyła przed Grubym ogromny kawał brystolu.

    – Kochany, jedna karykaturka Małysza i stawiam panu do olimpiady w Lake Placid – powiedziała błagalnie, kładąc przed Grubym flamaster. A Gruby rachu-ciachu, trzask, prask, takiego Małysza odstawił, że nie wiadomo było czy najpierw cmokać z podziwu, czy się śmiać, albo odwrotnie. Pani Krysia zaniemówiła z wrażenia.

    – To naprawdę piękna karykatura mojego klienta, ale jestem zmuszony ją zarekwirować do wyjaśnienia – młody, nieprzyzwoicie elegancko ubrany człowiek lat około dwudziestu pięciu wyciągnął rękę po arkusz kartonu. Powietrze wypełnił jeden wielki znak zapytania.

    – Reprezentuję kancelarię prawniczą Wasiutyńko i synowie, reprezentującą z kolei interesy pana Adama Małysza.

    – To sobie synku reprezentuj i niech cię święty Apoloniusz prowadzi – odezwał się jeden z gości „U Śledzia”. – Przed chwilą kolega podarował pani Krysi swoje dzieło i kancelaria Wąsitółko i szwagrowie nie ma nic do tego.

    – Szanowny pan raczy być w błędzie – uśmiechnął się z ledwo ukrywanym poczuciem wyższości młody prawnik. – Zgodnie z podpisaną z panem Adamem umową oraz prawem prasowym i ustawą o ochronie danych osobowych wszelkie korzystanie z wizerunku naszego klienta wymaga pisemnej zgody prokurenta, czyli de facto naszej kancelarii.

    – Jeżeli dobrze zrozumiałem ten pański bełkot, to kolega zanim pokaże światu Małysza swoją kreską, musi mieć zgodę Wisiatyńki i synów?

    – Trochę pan ironizuje, ale istotę pan ujął właściwie. Nawet mam ze sobą kopię zatwierdzonych karykatur naszego klienta.

    Elegant wyjął z teczki kilka fotografii. Małysz wyglądał na nich niczym Clint Eastwood albo Boguś Linda.
    – Przykro mi to mówić, ale wszystko, co nie jest zbliżone do ustalonego, wzorca kwalifikuje się na drogę sądową.

    – A znacie ten dowcip jak lecą dwa bociany i widzą Małysza? – odezwał się nagle Gruby – Patrz, mówi jeden. Już dwie godziny z nami leci i jeszcze się nie przedstawił!

    – Ostrzegam pana, że ten słowny atak na dobre imię naszego klienta może zakończyć się konsekwencjami, których nie będzie pan w stanie unieść – podniósł głos mecenas.

    – Konsekwencji to ty zaraz nie uniesiesz – uniósł się jeden z kibiców sportów zimowych. – Dowcipów o Adasiu nie można opowiadać?

    – O panu Adamie, tak będzie zręczniej. Oczywiście, że można. Ale z kulturą, bez obrażania. W naszej kancelarii opracowaliśmy wersje większości dowcipów o naszym kliencie, które nie tracąc nic ze swojej śmieszności, nie wyczerpują znamion przestępstwa – prawnik wyjął z teczki gruby skoroszyt.

    – Ty, papuga, to jak opowiesz ten dowcip o bocianach? – odezwał się kolejny zdenerwowany klient baru „U Śledzia”.

    – Oczywiście, proszę bardzo – nazwany „papugą” zajrzał do notatek. – W powietrzu szybuje majestatycznie pan Adam Małysz, gwiazda naszego sportu, ambasador Polski w sportowej Europie, obok niego, ledwo nadążając lecą dwa bociany. Popatrz, mówi jeden, jaki ten Małysz uprzejmy. Leci z nami już dwie godziny a zaraz na początku się przedstawił.

    Zapadła cisza. Cisza, która z każdą chwilą niebezpiecznie narastała.

    – A ja cię znam! – odezwał się nagle Gruby. – Ty jesteś synem Ziutka Gralaka, cztery klatki obok. Pamiętam cię Franuś, jak obsmarkany ryczałeś w piaskownicy, bo Hela od Kociemniaków przywaliła ci łopatką między oczy. Patrzcie państwo, teraz mecenas pełną gębą! Pani Krysiu, piweczko dla Franeczka, sorry pana mecenasa.

    •  •  •
    Kryzys chwilowo minął. Po czwartej kolejce nie było już sądów, mecenasów i klientów.

    – Franek! Albo mi powiesz o co tu chodzi, albo normalnie… – Gruby powrócił do nurtującego go problemu.

    – Gruby, kurde powiem, ale w tajemnicy – Franuś w rozluźnionym krawacie sam stał się rozluźniony. – Małysz zarabia teraz duże pieniądze. A tak już jest na tym świecie, że jak ktoś zarabia, musi dzielić się z prawnikami. Naród zapomni o Małyszu, prawnicy zapomną o Małyszu. Ty sobie rysuj, a my fakturkę raz w miesiącu na osiemdziesiąt tysięcy za ochronę prawną wystawiamy i wyślemy poleconym do Wisły. No to zdrowie Adasia!

    Tekst: Piotr Gabrysz (2002), na Sadurski.com od marca 2002

    Zobacz też:
    > Narciarstwo ciekawostki

    Piotr Gabrysz. Piotr Gabrysz

    Adam Małysz prawnik tekst satyryczny Wisła
    Udostępnij Facebook Twitter LinkedIn Email Copy Link
    Szczepan Sadurski
    • Website
    • Facebook
    • X (Twitter)
    • Instagram
    • Tumblr
    • LinkedIn

    Portal rozrywkowy Sadurski.com istnieje nieprzerwanie od 2000 roku. To dzieło Szczepana Sadurskiego. Osobowość medialna, satyryk, dziennikarz, rysownik satyryczny, karykaturzysta eventowy. Prasa w Nowym Jorku pisała, że jest "jednym z najszybszych karykaturzystów świata". W latach 1991-2012 wydawca Dobrego Humoru i innych czasopism z dowcipami (ukazało się ponad 750 publikacji). Założyciel (2001) i przewodniczący Partii Dobrego Humoru (Good Humor Party) - nieformalnej organizacji o zasięgu globalnym. Specjalny gość festiwali w Australii, Francji i Armenii, juror światowych konkursów karykatury (m.in. w Stambule, Sztokholmie). Miał wystawy indywidualne m.in. w Nowym Jorku, Barcelonie, Wilnie, Kapsztadzie. Ilustruje książki i podręczniki szkolne. Zdobył Złotą Szpilkę '86 oraz inne nagrody.

    Powiązane wpisy

    Jerzy Wilmański – satyryk. Przyjaciel, którego nigdy nie spotkałem

    Katastrofa smoleńska. Jak wystawa humoru w Smoleńsku wywołała medialny skandal

    Wrzesień 1991. Debiut „Dobrego Humoru” i „Polskiego ZOO” oraz pożegnanie Eryka Lipińskiego

    Od Czarciej Łapy po szopki noworoczne. Historia lubelskiej satyry

    Certyfikaty Partii Dobrego Humoru. Kto je otrzymał?

    25 lat Partii Dobrego Humoru. Niepublikowane zdjęcia z 2001 roku

    LOSOWE ARTYKUŁY

    Nakrywamy wigilijny stół – porady świąteczne

    Fascynujący świat drapieżników. Ciekawostki o rekinach

    Piotrków Trybunalski – niezwykłe ciekawostki

    Addis Abeba – stolica Etiopii

    Kategorie
    • ARCHITEKTURA (55)
    • BIZNES (120)
    • CIEKAWOSTKI (571)
    • DOM I OGRÓD (138)
    • DOWCIPY (362)
    • DZIECKO (73)
    • HISTORIA (104)
    • HOBBY (57)
    • INFORMACJE (193)
    • INNE (1)
    • KARYKATURY (77)
    • KOBIETA (103)
    • KUCHNIA (71)
    • LIFESTYLE (18)
    • MEDIA (83)
    • MODA (45)
    • MOTORYZACJA (103)
    • MUZYKA (53)
    • NAUKA (22)
    • NIESAMOWITE (114)
    • PODRÓŻE (700)
      • AFRYKA (65)
      • AMERYKA (138)
        • USA (104)
          • NOWY JORK (31)
      • AUSTRALIA I OCEANIA (34)
      • AZJA (70)
      • EUROPA (116)
    • POLITYKA (37)
    • POLSKA (636)
      • ŁÓDZKIE (36)
      • ŚLĄSKIE (54)
      • ŚWIĘTOKRZYSKIE (31)
      • DOLNOŚLĄSKIE (8)
      • KUJAWSKO-POMORSKIE (35)
      • LUBELSKIE (60)
      • LUBUSKIE (21)
      • MAŁOPOLSKIE (64)
      • MAZOWIECKIE (34)
      • OPOLSKIE (21)
      • PODKARPACKIE (24)
      • PODLASKIE (19)
      • POMORSKIE (41)
      • WARMIŃSKO-MAZURSKIE (40)
      • WIELKOPOLSKIE (60)
      • ZACHODNIOPOMORSKIE (31)
    • PORADY (255)
    • PRACA (52)
    • PRAWO (58)
    • PRZEMYSŁ (43)
    • SATYRA (98)
    • SENIOR (34)
    • SHOW-BIZNES (51)
    • SNY (26)
    • SPORT (145)
      • PIŁKA NOŻNA (72)
    • SZTUKA (42)
    • TECHNOLOGIE (93)
    • TRANSPORT (26)
    • UBEZPIECZENIA (21)
    • WESELE (72)
    • Z ARCHIWUM (383)
    • ZAKUPY (52)
    • ZDROWIE (168)
    • ZWIERZĘTA (133)
    OSTATNIE WPISY

    Alojzy Leszek Gzella. Jak zaczęła się moja współpraca z „Kurierem Lubelskim”

    15 października 2026

    Greenwashing czyli greensawhing. Czym jest ekościema i jakie kary grożą firmom?

    14 października 2026

    Parasole przeciwsłoneczne. Jak wybrać dobry model na lato?

    14 października 2026

    Wojna w Korei. Dlaczego USA nie zrzuciły kilkudziesięciu bomb atomowych

    13 października 2026
    Zobacz także

    Nowoczesna płyta indukcyjna – dlaczego warto?

    Audycje satyryczne. Polska satyra w eterze

    Co to jest PESEL? Ciekawostki

    Dowcipy o handlowcach. Handel na wesoło

    Popularne

    Mecze piłkarskie, które przeszły do historii

    10-lecie Partii Dobrego Humoru. Jubileusz i ekspozycje humoru

    Ciekawostki o stanie wojennym. Od czołgów na ulicach po podziemny humor

    Podróże po świecie. Wesoły Wieżowiec w Waszyngtonie, Toronto…

    SADURSKI.COM REALIZACJA SADURSKI.PL
    • KONTAKT
    • LINKI
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • MAPA STRONY

    Wpisz powyżej i naciśnij Enter, aby wyszukać. Naciśnij Esc, aby anulować.

    Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.