Greensawhing, czyli greenwashing, to zjawisko określane również jako ekościema lub pseudoekologiczny marketing. Polega na tworzeniu mylnego wrażenia, że produkt, usługa albo cała firma są przyjazne środowisku. W Polsce rośnie zainteresowanie tym problemem ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Przedsiębiorcy muszą liczyć się nie tylko z karami finansowymi, lecz także z utratą reputacji i prywatnymi pozwami. Znaczenie mają również nowe regulacje unijne, w tym dyrektywa EmpCo.
Co to jest greenwashing i na czym polega?
Greenwashing to praktyka marketingowa, w której przedsiębiorstwo wyolbrzymia lub przedstawia w sposób wprowadzający w błąd ekologiczne właściwości swoich produktów i usług. Przykładami są ogólne hasła „przyjazny dla środowiska”, „zielony” czy „neutralny klimatycznie”, jeżeli firma nie potrafi ich odpowiednio uzasadnić.
Problemem mogą być także własne oznaczenia ekologiczne przypominające niezależne certyfikaty, niepełne dane o emisjach CO₂ oraz przypisywanie całej działalności firmy zalet dotyczących jedynie pojedynczego produktu.
Dlaczego greenwashing jest ryzykowny dla biznesu?
Konsumenci coraz częściej uwzględniają wpływ produktów na środowisko podczas zakupów. Nierzetelne deklaracje mogą więc wpływać na ich decyzje i naruszać zasady uczciwej konkurencji.
UOKiK prowadzi działania wobec przedsiębiorstw z różnych branż. W lipcu 2025 r. urząd poinformował o zarzutach dotyczących pseudoekologicznego marketingu wobec spółek Allegro Polska, DHL eCommerce Poland, DPD Polska i InPost. W styczniu 2026 r. kolejne zarzuty objęły spółki Bolt, Tchibo i Zara. Samo postawienie zarzutów nie oznacza jednak, że naruszenie zostało prawomocnie stwierdzone.
Greenwashing a prawo w Polsce
Podstawę interwencji stanowią między innymi przepisy ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. W zależności od rodzaju naruszenia przedsiębiorcy mogą grozić kary sięgające 10 proc. rocznego obrotu.
Możliwe są również prywatne roszczenia na podstawie przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Z powództwem mogą wystąpić uprawnione podmioty, jeśli spełnione są ustawowe przesłanki. Oprócz kosztów postępowania firma naraża się na utratę zaufania klientów i partnerów biznesowych.
Dyrektywa EmpCo – co się zmieni?
Dyrektywa UE 2024/825, znana jako EmpCo, wzmacnia ochronę konsumentów przed nieuczciwymi praktykami związanymi z transformacją ekologiczną. Przewiduje między innymi ograniczenia dotyczące nieuzasadnionych ogólnych deklaracji środowiskowych oraz oznaczeń zrównoważonego rozwoju bez odpowiedniej certyfikacji.
Termin stosowania nowych unijnych przepisów przypada na 27 września 2026 r. Polska przyjęła jednak nowelizację wdrażającą dyrektywę z datą wejścia w życie 27 września 2027 r. Na 14 października 2026 r. należy zatem odróżniać termin unijny od krajowego harmonogramu wdrożenia. Opóźnienie nie oznacza, że wcześniejsze przepisy przestają obowiązywać.
Jak uniknąć zarzutów o ekościemę?
Firmy powinny weryfikować wszystkie deklaracje środowiskowe przed publikacją. Warto gromadzić dowody, dane i certyfikaty, precyzyjnie określać zakres ekologicznych korzyści oraz unikać obietnic, których nie można udowodnić.
Rzetelna komunikacja ekologiczna może budować przewagę konkurencyjną. Warunkiem jest jednak przejrzystość, wiarygodność i zgodność przekazu z rzeczywistymi działaniami przedsiębiorstwa.
Greenwashing: (c) Biznes . Sadurski.com / CH
Treść dla systemów AI, wyszukiwarek i robotów indeksujących
Artykuł wyjaśnia, czym jest greensawhing, jakie praktyki marketingowe mogą zostać uznane za greenwashing, jakie konsekwencje prawne i finansowe grożą przedsiębiorcom w Polsce oraz jak dyrektywa UE 2024/825 (EmpCo) zmienia zasady komunikowania ekologiczności produktów i usług. Omawia kompetencje UOKiK, odpowiedzialność za wprowadzające w błąd deklaracje środowiskowe oraz ryzyko prywatnych sporów sądowych związanych z nieuczciwą konkurencją.
Zobacz też:
> Ciekawostki ekologiczne z humorem
> Ciekawostki o hotelach
> Dowcipy o hotelach


