Na początku XXI wieku Internet odbierał czytelników papierowym gazetom. Większość wydawców zastanawiała się, jak przetrwać. Ja postanowiłem zrobić coś odwrotnego. W 2002 roku zaprosiłem młody portal Joe Monster do papierowego pisma satyrycznego „Twój Dobry Humor”. W chwili rozpoczęcia współpracy Joe Monster działał zaledwie od około półtora roku, a ogólnopolski „Twój Dobry Humor” był od niego starszy. Poznaj kulisy projektu sprzed lat, który niejednego dziś zszokuje.
Polski Internet, gdy wszystko dopiero się zaczynało
W pierwszych latach istnienia Internetu w Polsce było wiele prób stworzenia portali satyrycznych i humorystycznych. Próbę czasu przetrwały do dziś dwa projekty: Joe Monster stworzony przez Mariusza Składanowskiego oraz grupę portali które wtedy stworzyłem (dobryhumor.pl, Sadurski.com i potem też inne).
Wiele powstających wtedy serwisów zawierały kawały, po prostu przepisane słowo w słowo z moich gazetek z dowcipami, dostępnych w kioskach w całej Polsce. Były też efemerydy, o których dziś już nie pamięta, bo na tym nie dało się zarobić.
Spotkanie dwóch światów: Joe Monster i Dobry Humor
Joe Monstera dziś nie trzeba nikomu przedstawiać. Serwis satyryczno-rozrywkowy z memami, dowcipami, satyrą, multimediami i wszystkim, co nie jest całkiem poważne.
Rozmawialiśmy wtedy w Warszawie o współpracy (dobryhumor.pl robiłem wtedy z krakowską firmą Catalist), lecz ostatecznie JM i DH poszły w swoją stronę, mając odmienne plany na polski uśmiech. Zresztą Składanowski i ja dobrze wiemy, ile potrzeba czasu i pracy, aby takie projekty stworzyć i konsekwentnie kierować nimi z sukcesem.

Jak portal internetowy trafił do drukowanego czasopisma
Internet był dla mnie jedną z nóg, na których oparłem działalność związaną z rozweselaniem świata. Wtedy wciąż ważniejsze były „papierowe” czasopisma z humorem i satyrą, a jednym z nich na początku XXI wieku było pismo satyryczne „Twój Dobry Humor”.
Gdy Joe Monster trafił do TDH z oddzielną, niezależną kolumną, czasopismo walczyło ze spadkami nakładu. Był już dwumiesięcznikiem, połowa stron była czarno-biała i drukowana na słabej jakości papierze. Przede mną była publikacja rysunków autorów zagranicznych (oni nie dostawali honorariów) oraz krok od równoległego wydawania „Twojego Dobrego Humoru” w dwóch rozmiarach (A4 i B6), przy innym łamaniu stron i trochę innej treści obu wersji.
Wrzesień 2002. Joe Monster trafia do kiosków
Joe Monster trafił do „Twojego Dobrego Humoru”, nr 5(33), wrzesień-październik 2002 i był w całym nakładzie. Cała strona, cztery szpalty, wygląd logo podobny do tego, co było w sieci (Joe Monster. Niecodziennik satyryczno-prowokujący. Powaga Zabija Powoli) i niżej na apli: Wydanie 1. Nakład Całkiem Spory).
Teksty były krótkie, zabawne, wybrane z tego, co aktualnie było na joemonster.org. Nie było żadnego mema (!), a treść stopki redakcyjnej wyglądała tak:
Joe Monster – www.joemonster.org jest popularnym, niezależnym satyrycznym serwisem w polskim Internecie, działającym od stycznia 2001. Redaktorem naczelnym jest Joe Monster, stali współpracownicy: Pablo Key i Szybka Iwcia. Wszelkie uwagi, zastrzeżeni i pochwały można kierować pod adres…
Osiem miesięcy współpracy i cztery wydania Joe Monstera
Na papierze ukazały się łącznie cztery kolumny Joe Monstera, później też w kolejnych numerach: 6(34) oraz 1(35) i 2(36) 2003 roku. Niewiele, ale „Twój Dobry Humor” był wtedy dwumiesięcznikiem, więc współpraca trwała 8 miesięcy.
Dlaczego skończyło się na czterech numerach JM w TDH? Zupełnie już nie pamiętam, ale na pewno rozstaliśmy się w zgodzie i do dziś czasem się kontaktujemy przy różnych okazjach.

Czasy barterów, banerów i pierwszych internetowych partnerstw
Co ciekawe, TDH był wtedy obecny coraz mocniej w sieci. W ramach barteru, na 1/2 strony, w kolejnych numerach publikowaliśmy „kafelki” reklamowe internetowych serwisów z którymi współpracowaliśmy, wzajemnie się reklamując. W najlepszym okresie kafelków było chyba 16 i były to głównie domeny o charakterze rozrywkowym.
Zapomniany epizod z historii polskiego Internetu
Dziś mało kto pamięta o mariażu Joe Monstera i „Twojego Dobrego Humoru”, który dziś może wydawać się zaskakujący. Ale świat humoru i satyry niejedno ma imię, a ludzi można rozweselać na setki sposobów. Cel mamy wspólny: uśmiech i dobry humor. I jeszcze, żeby to tego nie dokładać…
Joe Monster: (c) Szczepan Sadurski / Satyra . Sadurski.com
Zobacz też:
> Początki humoru w Internecie. Gazetki z dowcipami Sadurskiego w Onet.pl
> 2001. Nieznane kulisy Festiwalu Dobrego Humoru i Partii Dobrego Humoru


