Papkinada, Satyrblues, Tele Tydzień

rysunek satyryczny karykatura Złota Szpilka

Papkinada i inne informacje satyryczne

I po Papkinadzie 2008

W sali wystawienniczej Galerii Sztuki Współczesnej w Kołobrzegu 13 września 2008 otwarto pokonkursową wystawę. To plon międzynarodowego konkursu rysunku satyrycznego Papkinada 2008

Pokazem walki między szlachcicami i odgwizdaniem przez publiczność otwarcia gwizdkami „bosmańskimi” rozpoczęła się wystawa pokonkursowa VII Międzynarodowego Konkursu Satyrycznego „Papkinada„. W sali wystawienniczej Galerii Sztuki Współczesnej w Kołobrzegu można podziwiać najlepsze prace nadesłane w tym roku na konkurs.

Podczas wernisażu nagrodę Grand Prix, tym razem ufundowanej przez prezydenta miasta odebrał Jacek Frąckiewicz. – Bardzo trudno we własnym kraju zdobyć nagrodę w konkursie międzynarodowym – powiedział laureat. – Tym bardziej cieszy mnie to, że laureatem nagród w „Papkinadzie” jestem nie po raz pierwszy, choć to pierwsza główna nagroda w Kołobrzegu.

Wyróżnienia jury przyznało Bartłomiejowi Belniakowi i Vladimirowi Kazanevskiemu (Ukraina).

Na ścianach w GSW wiszą powiększone rysunki, które zawieszono na ścianach jak żagle splątane wantami. To pomysł organizatora konkursu – Kołobrzeskiego Stowarzyszenia Inteligencji Twórczej. W ten sposób odniosło się do tegorocznego morskiego hasła: „Teraz bratku nalej piwa Bosman”. Sponsorem głównym tegorocznej „Papkinady” był bowiem Bosman Browar Szczecin. Dlatego akcentem kończącym wernisaż była bosmańska biesiada w latarni morskiej.

Tekst: Artur Baranowski
Patronat medialny: Sadurski.com

patronat medialny portal Sadurski.com

Ze wstępu do katalogu wystawy Papkinada 2008

Szósty konkurs satyryczny Papkinada w tym roku wypływa na szersze wody czyli daleko poza polski Bałtyk. Od teraz jest konkursem międzynarodowym. To nawet dobrze, że nie było nachalnej reklamy w międzynarodowych portalach dla rysowników. Ze świata przyszło tyle konkursowych prac, ile miało przyjść. Papkinada, przynajmniej jeszcze w tym roku, nie straci ze swego lokalnego, ciepłego charakteru niedużej imprezy dla miłośników satyry i rysunku satyrycznego.

Zresztą odradzałbym organizatorom Papkinady ambicji tworzenia wielkiej imprezy, na przykład na miarę Satyrykonu. Wiem, że ani oni tego nie chcą, ani nie znajdą się raczej fundusze (choć pieniędzy nigdy za wiele). Bo czy tworzenie biura imprezy, z etatami i marketingowo-biznesową otoczką, nie byłoby początkiem końca tej miłej imprezy? Taką Papkinadę pamiętamy z jej początków i jaką wciąż ona jest. Takie nieduże imprezy, tworzone i wspierane przez grupkę fascynatów, mają swój niepowtarzalny charakter. Jako osoba, która obserwuje rozwój Papkinady od samego początku, życzę aby tak pozostało.

Jeśli w tym roku zagraniczni uczestnicy konkursu staną się kolejnymi przyjaciółmi Papkinady. Wesprą ją dobrym słowem, polecając ją znajomym, frekwencja autorów zagranicznych za rok będzie jeszcze większa. Może warto pomyśleć o uniwersalnym temacie, który łatwiej trafi do wyobraźni artystów na całym świecie?

Od teraz Papkinada stała się kolejnym ambasadorem Polski w świecie. To odpowiedzialność i duże wyzwanie. Ale nie myślcie o tym drodzy organizatorzy, tylko róbcie kolejne Papkinady tak jak dotychczas.
Tekst: Szczepan Sadurski
2008-09-18

Wystawa Macieja Pietrzyka

24 września 2008 r. W Ośrodku Kultury na warszawskich Bielanach zostanie otwarta wystawa rysunków i karykatur Macieja Pietrzyka

„Portretokarykatury… i nie tylko” – to tytuł kolejnej wystawy Ogólnopolskiego Salonu Karykatury i Satyry, mieszczącej się w Bielańskim Ośrodku Kultury (Warszawa, ul. Goldoniego 1). Tym razem będzie można zobaczyć karykatury znanych postaci środowiska aktorskiego oraz rysunki satyryczne autorstwa Macieja Pietrzyka. Specjalnym gościem wieczoru będzie Stanisław Jaskułka, który wystąpi przed wernisażem wystawy. Początek o godzinie 18.00.

Organizatorzy oraz portal Sadurski.com zapraszają wszystkich zainteresowanych.

Maciej Pietrzyk (ur. 1 sierpnia 1944 r. w Warszawie) – polski artysta malarz, poeta i aktor, jeden z bardów Solidarności. W 1968 ukończył warszawską Akademię Sztuk Pięknych. Występował w wielu filmach i sztukach Teatru Telewizji. W 1981, w czasie strajku w Stoczni Gdańskiej. Skomponował muzykę do „Piosenki dla córki”, która stała się nieoficjalnym hymnem powstającej Solidarności. W 1981 wykonał ją wbrew sprzeciwom cenzury na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Zaśpiewał ją także w filmie Andrzeja Wajdy Człowiek z żelaza. 31 sierpnia 2006 odznaczony przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
2008-09-23

Wystawy na Satyrbluesie 2008

Za nami tarnobrzeski Satyrblues 2008. Przeczytaj jakie interesujące wystawy można było obejrzeć podczas imprezy

Na tegorocznym, dziewiątym festiwalu Satyrblues w Tarnobrzegu, jak co roku zaprezentowano kolejne wystawy rysunku satyrycznego i fotografii. Główna ekspozycja, to zbiorowa wystawa „10 lat jarosławskiej galerii satyry Henryka Cebuli”, połączona z promocją albumu wydanego z tej właśnie okazji. Na wystawie można było oglądać prace ze zbiorów galerii. Były to prace artystów, którzy wystawiali w „Piranii” w minionych 10. latach. Wystawę otworzył komisarz Henryk Cebula wraz z Wiktorem Czurą.

W drugiej sali tarnobrzeskiego Domu Kultury zaprezentowano wystawę ze zbiorów słowackiej „Pivnej Galerii” z Preszowa. Została ona zaprezentowana przez Fedora Vico, który specjalnie przybył tu ze Słowacji. Prace satyryczne zgromadzone na wystawie są autorstwa rysowników niemal z całego świata i promocją kulturę picia piwa.

Trzecia wystawa, to wystawa indywidualna Ireneusza Parzyszka, rysownika z Siedlec. Artysta przybył na otwarcie wystawy i widzowie mieli okazję uczestniczyć w spotkaniu autorskim.

Czwarta wystawa, to wystawa rysunku satyrycznego Andrzeja Czeczota. Miłośnikom satyry tego autora przedstawiać nie trzeba.

Zainteresowani mogli obejrzeć film Jacka Frankowskiego „Bieszczadzka kolejka leśna”. Frankowski, który przyjechał do Tarnobrzegu z Warszawy, osobiście zaprezentował ten film.

Piąta wystawa Satyrbluesa, to ekspozycja fotografii autorstwa Ewy Graniak.
2008-09-19

Tele Tydzień rezygnuje z rysunków

Najpopularniejszy magazyn telewizyjny zmienił makietę, rezygnując równocześnie z rysunków satyrycznych

Tele Tydzień – mający największy nakład tygodnik z programem telewizyjnym, zmienił makietę. Niestety równocześnie zrezygnowano z publikacji rysunków. Zniknęła rubryka z rysunkiem Juliana Bohdanowicza, która ukazywała się w eksponowanym miejscu, na dole 3 strony, bodaj od samego początku istnienia Tele Tygodnia czyli od kilkunastu lat. Nie ma też okienka z rysunkiem, jakie od kilku lat znajdowało się na jednej z ostatnich stron tygodnika, obok stopki redakcyjnej (ostatnio na stronie 105). W tym miejscu publikowano rysunki różnych autorów, związane tematycznie z telewizją.

Kilka miesięcy temu Tele Tydzień zrezygnował z publikowania karykatur telewizyjnych gwiazd, rysowanych przez Macieja Pietrzyka.

V Polsku jako u nás: pryč s vtipy v časopisech!
Nejpopulárnější polský televizní magazín Tele Tydzieň (má v zemi největší náklad ze všech podob-ných časopisů) rezignoval už zjara t. r. na tisknutí kreslených vtipů. Změna makety magazínu znamenala zánik rubriky s fórem od Juliana Bohdanowicze (byla na str. 3 mnoho let) Ani další okénko s vtipem, které se zjevovalo mnoho let na samém konci periodika – s vtipem různých autorů na TV-téma. Před pár měsíci zmizela z makety Tele Týdne také rubrika, kde se objevovaly karikatury TV-stars od Macieja Pietrzyka.
(e-GAG, Ivan Hanousek)
2008-09-17

Magazyn WSPAK

Wkrótce w Warszawie można będzie kupić gazetę WSPAK. To nazwa od kilkunastu lat jest dobrze znana polskim karykaturzystom

Od jesieni 2008 można będzie za 5 złotych kupić miesięcznik społeczno-kulturalny WSPAK. Jego pełna nazwa, to Magazyn Przedsiębiorczej Filantropii WSPAK. Gazeta promująca ekologię społeczną i ekologiczny sposób życia będzie sprzedawana w specjalnych namiotach z logo czasopisma, umieszczonych m.in. przy warszawskich centrach handlowych i stacjach metra.

Nazwa WSPAK jest dobrze znana polskim karykaturzystom zrzeszonym w SPAK czyli Stowarzyszeniu Polskich Artystów Karykatury. Pod tą nazwą przez kilkanaście lat nieregularnie ukazywał się wewnętrzny biuletyn stowarzyszenia, który trafiał pocztą do jego członków.

Należy dodać, że nazwa WSPAK nie była przez SPAK nigdzie zarejestrowana. Nie było zresztą takiej potrzeby ani konieczności, gdyż był to biuletyn wewnątrzorganizacyjny, a na wydawanie takich periodyków nie trzeba żadnego zezwolenia.
2008-09-07

Informacje z archiwum portalu: (c) Sadurski.com