Close Menu
Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, karykatury, podróże
    Kategorie
    • ARCHITEKTURA (53)
    • BIZNES (109)
    • CIEKAWOSTKI (573)
    • DOM I OGRÓD (134)
    • DOWCIPY (363)
    • DZIECKO (69)
    • HISTORIA (100)
    • HOBBY (56)
    • INFORMACJE (192)
    • KARYKATURY (68)
    • KOBIETA (101)
    • KUCHNIA (70)
    • LIFESTYLE (17)
    • MEDIA (67)
    • MODA (45)
    • MOTORYZACJA (100)
    • MUZYKA (50)
    • NAUKA (21)
    • NIESAMOWITE (107)
    • PODRÓŻE (692)
      • AFRYKA (64)
      • AMERYKA (137)
        • USA (104)
          • NOWY JORK (31)
      • AUSTRALIA I OCEANIA (34)
      • AZJA (69)
      • EUROPA (116)
    • POLITYKA (34)
    • POLSKA (625)
      • ŁÓDZKIE (36)
      • ŚLĄSKIE (53)
      • ŚWIĘTOKRZYSKIE (30)
      • DOLNOŚLĄSKIE (7)
      • KUJAWSKO-POMORSKIE (35)
      • LUBELSKIE (55)
      • LUBUSKIE (21)
      • MAŁOPOLSKIE (64)
      • MAZOWIECKIE (34)
      • OPOLSKIE (21)
      • PODKARPACKIE (24)
      • PODLASKIE (19)
      • POMORSKIE (39)
      • WARMIŃSKO-MAZURSKIE (40)
      • WIELKOPOLSKIE (60)
      • ZACHODNIOPOMORSKIE (31)
    • PORADY (255)
    • PRACA (49)
    • PRAWO (53)
    • PRZEMYSŁ (42)
    • SATYRA (71)
    • SENIOR (32)
    • SHOW-BIZNES (42)
    • SNY (26)
    • SPORT (141)
      • PIŁKA NOŻNA (72)
    • SZTUKA (39)
    • TECHNOLOGIE (91)
    • TRANSPORT (25)
    • UBEZPIECZENIA (21)
    • WESELE (72)
    • Z ARCHIWUM (404)
    • ZAKUPY (49)
    • ZDROWIE (166)
    • ZWIERZĘTA (132)
    Facebook
    Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, karykatury, podróże
    • CIEKAWOSTKI
    • NIESAMOWITE
    • DOWCIPY
    • PODRÓŻE
    • SPORT
    • ZDROWIE
    • KUCHNIA
    • MOTORYZACJA
    • BIZNES
    • SENNIK
    • KONTAKT
    Sadurski.com – ciekawostki, dowcipy, karykatury, podróże
    Strona Główna»POLSKA»LUBELSKIE»Kulisy lubelskiej prasy. Moja droga przez redakcje, których już nie ma
    gazety w Lublinie historia prasy lubelskiej
    gazety w Lublinie historia prasy lubelskiej
    LUBELSKIE

    Kulisy lubelskiej prasy. Moja droga przez redakcje, których już nie ma

    9 czerwca 2026

    W latach 80. nie było w Lublinie gazety / czasopisma, które nie drukowało moich rysunków. Podobnie było w latach 90, choć od 1993 r. mieszkałem już w Warszawie. Wtedy co miesiąc na 2-3 dni przyjeżdżałem do Lublina, aby osobiście nadzorować Dobry Humor i inne moje czasopisma – skład, sprawy organizacyjne, także częściowo druk i kolportaż (Ruch, Kolporter). Starałem się jednak śledzić co nowego w lubelskiej prasie i odwiedzałem co jakiś czas Kurier Lubelski. Oto zestawienie lubelskich tytułów prasowych tego okresu, znane nazwiska, dziennikarski tygiel i moje wspomnienia. A na końcu prawdziwa sensacja, której nigdy dotychczas nie zdradziłem.

    Kurier Lubelski – harcerska rubryka Na Tropie

    Gdy jako młodzian zaniosłem rysunki do Kuriera Lubelskiego, skierowano mnie do „Na Tropie”. Była to harcerska rubryka, najczęściej część kolumny, publikowana we środy. Gdy mój pierwszy, całostronicowy komiks ukazał się w numerze 47/80, kupiłem na pamiątkę kilka egzemplarzy.

    W sumie ukazały się 4 plansze (na każdej 15 klatek), w tym dwie podzielone na 2 części, więc trafiły do sześciu numerów. Ostatnim z nich był Kurier Lubelski 92/80. Poznałem wtedy kilka osób z Lubelskiej Chorągwi ZHP, oni też poznali się na mnie, więc w kolejnych latach swoim talentem wsparłem szereg ich projektów.

    Kurier Lubelski 1987 rysunek Szczepana Sadurskiego
    Kurier Lubelski, 1987. Rysunek Szczepana Sadurskiego obok zajawki magazynowego wydania. Sadurski narysował… siebie, wtedy chodził w takiej właśnie kurtce

    Kurier Lubelski – największa gazeta Lublina

    W Kurierze Lubelskim ukazało się kilkaset moich rysunków, od 1982 roku (nie licząc wspomnianego wyżej „Na Tropie” czyli roku 1980). W różnych okresach była to: rubryka na dole pierwszej strony, rubryka – zestaw trzech rysunków na jeden temat w wydaniu magazynowym (piątek-niedziela), codzienne rysunki wakacyjne z reporterem Lato (lipiec-sierpień), ilustracje rysowane w redakcji do konkretnych tekstów, ilustracje w Szopkach noworocznych (w tym słynna z końca 1982 r.), czasem winiety do cyklicznych rubryk, i nie tylko.

    Kurier w Lublinie był potęgą; nawet jeśli drukowałem w innych tytułach, wiele osób (chyba że to osoby młode) do dziś moje nazwisko i rysunki kojarzy właśnie z Kurierem Lubelskim.

    dziennik Kurier Lubelski logo - fragment pierwszej strony, rok 2000
    Kurier Lubelski – logo i fragment pierwszej strony, rok 2000

    Wprost – Biuletyn NSZZ Solidarność Regionu Środkowo-Wschodniego

    Trafiłem tu na kilka tygodni przed wprowadzeniem stanu wojennego, po raz pierwszy w towarzystwie taty lub mamy, bo rodzice znając realia PRL-u oraz SB, bali się posłać mnie tu samego. NSZZ Solidarność i redakcja Biuletynu (mającego 25-30 tys. nakładu) znajdowała się przy Królewskiej 3. Poznałem wtedy Cezarego Listowskiego i jemu przekazywałem rysunki. Kilka ukazało się (numery 49, 53, 54, może jeszcze inne). Bez podpisu, inaczej mógłbym mieć kłopoty (ale były sygnowane: RR i sSz).

    A jak przetrwałem początek stanu wojennego, poza nasłuchiwaniem Radia Wolna Europa i kilku innych radiostacji? Powstało wtedy dużo rysunków „antysocjalistycznych”, a niektóre z nich można obecnie oglądać w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku.

    lubelska prasa Wprost biuletyn NSZZ Solidarność 1981 Lublin
    Lubelska prasa: Wprost – Biuletyn Związkowy NSZZ Solidarność, październik, listopad 1981. Rysunki 16-letniego Szczepana Sadurskiego

    Kurier Lubelski – studencka rubryka Konfrontacje

    Gdy po ogłoszeniu stanu wojennego ruszyła prasa, trafiłem do redakcji studenckiego dodatku do Kuriera Lubelskiego, o nazwie Konfrontacje. Spotkania odbywały się co tydzień, w miasteczku uniwersyteckim UMCS, na parterze akademika Babilon.

    Byłem licealistą, więc najmłodszym współpracownikiem i równocześnie jedynym rysownikiem. W Konfrontacjach była rubryczka „Kompromitacje” i każdorazowo robiłem inny rysunek, w który wkomponowywałem napis. Publikowano też moje rysunki pojedyncze, raz zrobiłem parodię kurierowego komiksu Ludwika Paczyńskiego „Obóz na uroczysku” czyli „Łobóz na uroczysku”. Od numeru Kuriera 177/82 przez jakiś czas kolumna ukazywała się z wykonaną przeze mnie dużą, czytelną winietą: „Konfrontacje. Kolumna studencka”.

    Ten dodatek studencki był dla niektórych wstępem dla późniejszej kariery dziennikarskiej w Kurierze Lubelskim.

    Sztandar Ludu – późniejszy Dziennik Lubelski oraz Dziennik Wschodni

    Niezależnie od etapu rysowania dla Solidarności (wspomniany wyżej biuletyn), chciałem drukować w prasie. Dziś już nie pamiętam, jak w 1982 roku trafiłem do dziennika PZPR – Sztandaru Ludu. Na ostatniej stronie wydania magazynowego przez jakiś czas, od numeru 71/82 drukowano tu rubrykę „Humor”, najczęściej z moimi trzema rysunkami.

    Może rysowałbym też kilka lat później, gdyby nie Janusz Malinowski, znany też jako Jan Matacz – dziennikarz, sekretarz redakcji. Na początku 1987 r., miałem na koncie Złotą Szpilkę’86 i Srebrną Szpilkę’85 (a takie wieści szybko się w Lublinie roznosiły), drukowałem dużo w Szpilkach, Tygodniku Kulturalnym, Radarze i wielu innych ogólnopolskich tytułach. Odwiedziłem wtedy Sztandar Ludu, a Janusz Malinowski odmówił druku kolejnych rysunków, kłamliwie twierdząc że wszystkie są plagiatami. Dla młodego twórcy takie określenie to gorzej niż uderzenie w twarz.

    Wkrótce po tym Marek Adam Jaworski w swojej rubryce „Z notatnika” w Kamenie nr 7/1987, napisał o mnie kilkanaście zdań. Odnotował niedawne przyznanie mi Złotej Szpilki i podsumował: „Odnotowuję tu sukces Sadurskiego z prawdziwą przyjemnością, bo Kamena w przeciwieństwie do pisma, którego nazwy tu nie wymienię, już dawno doceniła działalność młodego lubelskiego rysownika. Sądzę, że jeszcze nieraz o nim usłyszymy”.

    Malinowski nigdy mnie nie przeprosił. Może pamiętał mojego Jaruzelskiego z Szopki i związaną z tym aferę, albo o moich antysocjalistycznych rysunkach? A może był jednym z tych, którym sukcesy młodych, zdolnych Lublinian po prostu się nie podobały.

    gazety w Lublinie Dziennik Lubelski gazeta Dzien rysunki Szczepana Sadurskiego 1990
    Gazeta Dzień oraz Dziennik Lubelski gazeta – rysunki Szczepana Sadurskiego w Szopce Noworocznej (wydanie specjalne Kuriera Lubelskiego, 1990)

    Dzień – codzienna konkurencja Kuriera i Sztandaru

    Gazetę Lubelską Dzień tworzyli dziennikarze, którzy chcieli zawojować lubelski rynek prasowy i stworzyć tytuł konkurujący z Kurierem Lubelskim (ta sama grupa docelowa) i wykosić z rynku komunistów czyli Sztandar Ludu (a może już Dziennik Wschodni – bo wtedy redakcja zmieniła nazwę).

    Gazeta Dzień ruszyła na początku 1990 r. i miała redakcję tuż przy Ratuszu oraz Bramie Krakowskiej, przy pierwszej narożnej kamienicy Krakowskiego Przedmieścia. Tak o mnie pisała w kwietniu 1990: „Gazeta Lubelska Dzień jest osiemdziesiątą redakcją, w której Szczepan Sadurski publikuje swoje rysunki”.  

    W Lublinie środowisko świetnie się znało, nic dziwnego że jako rysownik dostałem propozycję współpracy, bo innych sprawdzonych rysowników wtedy tu nie było. A poza tym rysując dla Dnia – nie rysowałem do konkurencji. Niestety szybko się okazało, że sprzedaż była kiepska (o tym nikt głośno nie mówił) i uzgodnionej wysokości honorarium za rysunek, wyższej niż u konkurencji – nie otrzymywałem. Nawet sporo drukowali, ale co z tego, skoro nie najlepiej płacili. Wkrótce (po kilkudziesięciu wydrukowanych rysunkach) przestałem tam rysować, mimo namów. Niedługo potem Dzień zakończył na zawsze swoją wydawniczą przygodę.

    Gazeta Domowa

    Ten tygodnik z Lublina wydawany na papierze gazetowym, ukazywał się w 1990 roku i zdaje się nie ma o nim żadnych informacji w sieci. Nie mam oryginalnych egzemplarzy, jedynie wycinki z moimi rysunkami. O ile pamiętam był to tytuł głównie dla pań – porady kulinarne, uroda… Moje rysunki ukazywały się między majem a sierpniem.

    Głos Budowlanych

    O mojej współpracy z Głosem Budowlanych i Kazimierzem Pawełkiem, piszę szerzej w innym miejscu, bo na to zasługuje. W latach 80-ych ukazało się tu mniej więcej setka rysunków, komiksów i ilustracji.

    Kamena – dwutygodnik kulturalny

    Marka Adama Jaworskiego, naczelnego Kameny, poznałem gdy po raz pierwszy odwiedziłem redakcję przy ul. Skłodowskiej-Curie, zlokalizowaną niedaleko gmachu lubelskiego radia oraz cmentarza na Lipowej. Szybko puścił do druku pierwszy rysunek. Potem trafiałem do redakcji szereg razy, zostawiając kolejne prace.

    Miałem wrażenie, że mnie i moje rysunki polubił, a może po prostu dla każdego autora starał się być miły. W każdym razie doceniał moją twórczość, miałem wrażenie że mniej bał się cenzury, poza tym nie chciał rysunków, które już drukowano u innych. Nasz ostatni kontakt był na… komunikatorze Gadu-Gadu, gdy już mieszkałem w Warszawie, a Kamena już nie istniała.

    Głos FSC

    Pod koniec 1982 r. trafiłem do redakcji Głosu FSC, która (prawdopodobnie – bo nie pamiętam na 100%) mieściła się na ul. Mełgiewskiej, tam gdzie Fabryka Samochodów Ciężarowych. Był tam wtedy Istvan Grabowski, dziennikarz znany z innych tytułów, piszący o muzyce. Zostawiłem niedużo rysunków powstałych w 1981 i 1982 r. Z tego co wiem, między numerem 1/83 a 19/83 ukazało się 10 moich rysunków, w tym logo rubryki „Kątem oka”. Wśród opublikowanych rysunków był długowłosy gitarzysta – I.Grabowskiemu zaświeciły się oczy, gdy tylko go zobaczył. W redakcji osobiście byłem w sumie dwa, może trzy razy, zawsze rozmawiając z Grabowskim.

    lubelska prasa Akcent 1988 rysunki satyryczne Sadurskiego
    Lubelska prasa: Akcent 1/31) 1988. Rysunki satyryczne Sadurskiego obok eseju Lechosława Lameńskiego: Kto to jest Szczepan Sadurski?

    Akcent – kwartalnik literacki

    W drugiej połowie lat 80. trafiłem na ul. Okopową 7, do redakcji kwartalnika literackiego Akcent – czasopisma z Lublina, z ogólnopolską renomą. Poznałem tu Bogusława Wróblewskiego (razem z moimi starszymi braćmi chodził kiedyś do L.O. im. Unii Lubelskiej) oraz Waldemara Michalskiego. Spotykałem się tu z Tadeuszem Kwiatkowskim-Cugowem, 1940-2008 (robiłem rysunki i okładkę jego zbioru humoresek „Musztardówka” (KAW Lublin). Zdarzało się że redakcję odwiedzał Andrzej Kot (1946–2015), który zaraz po przyjściu prezentował dużo swoich exlibrisów i dla każdego kompletował osobiście zestaw, na pamiątkę. Dlaczego lubiłem odwiedzać redakcję? Było miło i było czuć… kulturę.

    W Akcencie poznałem też Lechosława Lameńskiego, historyka sztuki, który napisał o mnie esej opublikowany w Akcencie 1(31) 1988 pt. „Kto to jest Szczepan Sadurski”. Esej był wynikiem rozmów, także u mnie na Bernardyńskiej, które autor notował (wtedy tak się pracowało!). Był to pierwszy fachowy i obszerny materiał o mojej twórczości oraz osobie.

    W tym numerze było sporo moich rysunków (rysunkowy humor między poważną literaturą i poezją jak widać nie był tu problemem. Swój kilkustronicowy esej, Lameński zakończył tak: „Jestem przekonany, że Szczepan Sadurski wypłynie na jeszcze szersze wody. (…) Kto to jest Szczepan Sadurski? Odpowiedź brzmi: przyszłość i nadzieja polskiego rysunku satyrycznego”.

    Ciekawostka: w pewnym okresie Akcent był wspomagany poprzez wpłaty darczyńców. W 1992 r. Szczepana Sadurskiego (Superpress) odnotowano na liście, z kwotą 1 mln zł (spokojnie, chodzi o kwotę przed denominacją!)

    Nasza Wieś, Rolnik – prasa rolnicza

    Choć nie były to gazety z Lublina, miały tu swoje skromne oddziały, mieszczące się w kamienicy czynszowej przy ul. Krakowskie Przedmieście 40 (róg Wieniawskiej). U wejścia był (chyba nadal jest) portyk wejściowy z dwiema kolumnami, a po pokonaniu kilku schodków, za drzwiami była klatka schodowa. Tu, na parterze, znajdowały się drzwi do obu redakcji.

    Redaktor Naszej Wsi od razu zasugerował, że jeśli rysunki do publikacji – to o tematyce rolniczej. Opublikowali 3 rysunki, w numerach 9, 12 i 14 z 1982 roku.

    Rolnik wydrukował moje dwa rysunki humorystyczne (numer 19-20/82, w tym jeden o świni tłumaczącej dlaczego zakłada okulary. Zrobiłem też dla nich 3 winiety, drukowane w malutkim rozmiarze. Stanisław Staszic (napis: Wiernym Tradycji Staszicowskiej) chodził nie raz na pierwszej stronie, do tego odwzorowałem logo z napisem: Za zasługi dla Kółek Rolniczych oraz stylizowany owoc i liść chmielu. Nie były podpisane i gdyby nie archiwalne wycinki prasowe w moich zeszytach, nawet ja o tym fakcie bym nie pamiętał.

    lubelska prasa Lubelski Sport okładka 6-7 1990
    Lubelski Sport – fragment okładki numeru 6-7 z 1990 r., którą zaprojektował Szczepan Sadurski. W środku były jego rysunki, a na ostatniej stronie… kosmiczny komiks piłkarski, wcześniej wydrukowany w Szpilkach

    Lubelski Sport

    W połowie lat 80-tych firma Inter-LOK sprowadzała do Lublina pierwsze komputery i nimi handlowała. Szef, Stanisław Pawluk, zaczął je też wykorzystywać do łamania komputerowego druków i gazet, przez własną firmę Laser-Graf. Wysoki, cwaniakowaty, z nieprzystrzyżonymi włosami, ubrany często w jasną, chyba ciut za dużą marynarkę. Dzięki biznesowi i komputerom, miał kontakty m.in. z Kurierem Lubelskim i chyba tak go poznałem.

    Współpracowałem z nim przy produkcji gazetek reklamowych dla piłkarskiego klubu Motor Lublin, wydawanych przez niego krzyżówkach (na pewno zrobiłem jedną okładkę). Laser-Graf miał wydać serię moich książeczek. Ale chyba najbardziej został zapamiętany jako wydawca Lubelskiego Sportu. Ukazało się kilka numerów, pisali tu lubelscy dziennikarze sportowi, do tego moje rysunki, w tym portrety i karykatury słynnych piłkarzy.

    Looking – lubelska gazeta ogłoszeniowa

    Od lutego 1994 moje rysunki oraz dowcipy drukował tygodnik utrzymujący się z publikowania reklam, którego redakcja mieściła się przy ul. Al. Piłsudskiego. Po drugiej stronie ulicy, przy której stał hotel Victoria (ul. Gabriela Narutowicza 58/60). Nie pamiętam, czy to ja trafiłem tam pierwszy, czy oni zaproponowali współpracę. W każdym razie, przez kilkanaście kolejnych miesięcy, jeszcze około połowy 1995 r., drukowali moje materiały, w zamian dając mi reklamę (okładka aktualnego numeru). Potem już nawet sami kupowali gazetki w kiosku i za moją zgodą umieszczali moje materiały.

    Business Partner

    Ukazywał się w 1992 r. jako tytuł bezpłatny, bardzo krótko (maksymalnie kilka numerów). Mam tylko wycinki z moimi materiałami (kilka rysunków oraz reklamą moich czasopism z dowcipami), niestety niewiele z tej współpracy pamiętam. To była próba wydawania periodyku o charakterze biznesowo-reklamowym, na Polskę i Ukrainę. Na jednym z rysunków są dwaj panowie. Ten z lewej pyta: – Dlaczego nie zostaniesz do końca Targów Poznańskich? Ten biegnący z prawej, trzymający przez sobą gazetę Business Partner, odpowiada: – Spieszę się na Ukrainę!”.

    Relacje i Nowe Relacje

    O tym tytule (a raczej dwóch) nie znalazłem w sieci żadnych informacji, ale był to ukazujący się na papierze gazetowym najprawdopodobniej tygodnik, ukazujących się w Lublinie. W moim archiwum mam rysunki opublikowane w lipcu i sierpniu 1988 oraz lutym 1990 (Relacje) i w maju 1990 (Nowe Relacje).

    Lubelska Rozrywka

    O tym fakcie nigdy publicznie nie informowałem, więc może to być gratka dla prasoznawców. W połowie lat 80. powstała idea czasopisma o charakterze rozrywkowym, skierowanego do mieszkańców Lublina i Lubelszczyzny. Wtajemniczone były dwie osoby: ja (znany z Kuriera i nie tylko, wtedy już drukujący w Szpilkach) oraz Jacek Gallant – dziennikarz z Konfrontacji i Kuriera. Stworzyłem winietę, prowadziliśmy rozmowy z potencjalnymi sponsorami / wydawcami, z kręgów pozawydawniczych. Miała być rozrywka (w tym humor, rysunki, krzyżówki), lokalne skandale, sensacje i absurdy. Gazeta, jakiej nie było i widzieliśmy dla niej szansę na sukces. Chyba na szczęście – nic z tego projektu nie wyszło. W każdym razie obaj – ja i Gallant (po latach znów zetknęliśmy się około 2020 r.) wspominamy ten pomysł jak przez mgłę. Niedawno znalazłem w moim archiwum gotowy projekt, stworzonego ręcznie logo. Lubelskiego periodyku, który nigdy się nie ukazał na rynku.

    szczepan sadurski dziennikarz leksykon dziennikarzy i redaktorow lubelszczyzny Gzella
    Notka o Szczepanie Sadurskim. „Leksykon dziennikarzy i redaktorów Lubelszczyzny”, Alojzy Leszek Gzella, 2010

    Lubelska prasa – na zakończenie

    Były też inne publikacje, np. „Krzyżówka Żużlowa” wydawana przez Prasonix (była taka firma kolporterska, początkowo działająca na Lubelszczyźnie). W numerze 7, maj-czerwiec 1994 opublikowano 10 moich rysunków z książeczki Speedway na wesoło, a połowa była zgrupowana na kolumnie: Żużel widziany przez Szczepana Sadurskiego.

    Jeśli temat potraktować szerzej – jako o prasę wydawaną w woj. lubelskim, powyższe treści należałoby uzupełnić o Tygodnik Chełmski (drukowałem tu przez szereg lat, byłem w stopce redakcyjnej), Kronikę Tygodnia (Zamość, głównie 1995, byłem w stopce jako współpracownik), Gazeta Krasnostawska (1981-1982, w stopce byłem wymieniony jako współpracownik). Moje rysunki drukowała też Kronika Zamojska, a w numerze 33 (121) z 17 sierpnia 1993 był tu wywiad ze mną. Dodam na końcu, że w lubelskim dodatku Gazety Wyborczej z 25.12.1992 ukazał się wywiad ze mną. Nie było rysunku.

    „Ja na Lublin nie mogę powiedzieć złego słowa. Tu przecież zdobywałem ostrogi. Bardzo sympatycznie przyjęto mnie w Głosie Budowlanych, w Kurierze, w Kamenie”.
    Szczepan Sadurski w wywiadzie dla Kuriera Lubelskiego, 21-23.02.1986.

    Lubelska prasa: (c) Media . Sadurski.com

    Zobacz też:
    > Szalone lata 90. Radio Lublin i anegdoty lubelskie
    > Zanim zostałem rysownikiem, tańczyłem u Kaniorowej

    gazety w Lublinie historia lubelskiej prasy historia prasy lubelskiej Istvan Grabowski Jacek Gallant Lechosław Lameński Ludwik Paczyński Marek Adam Jaworski prasa codzienna w Lublinie prasa w Lublinie Prasonix Sztandar Ludu wiadomości lubelskie
    Udostępnij Facebook Twitter LinkedIn Email Copy Link
    Szczepan Sadurski
    • Website
    • Facebook
    • X (Twitter)
    • Instagram
    • Tumblr
    • LinkedIn

    Portal rozrywkowy Sadurski.com istnieje nieprzerwanie od 2000 roku. To dzieło Szczepana Sadurskiego. Osobowość medialna, satyryk, dziennikarz, rysownik satyryczny, karykaturzysta eventowy. Prasa w Nowym Jorku pisała, że jest "jednym z najszybszych karykaturzystów świata". W latach 1991-2012 wydawca Dobrego Humoru i innych czasopism z dowcipami (ukazało się ponad 750 publikacji). Założyciel (2001) i przewodniczący Partii Dobrego Humoru (Good Humor Party) - nieformalnej organizacji o zasięgu globalnym. Specjalny gość festiwali w Australii, Francji i Armenii, juror światowych konkursów karykatury (m.in. w Stambule, Sztokholmie). Miał wystawy indywidualne m.in. w Nowym Jorku, Barcelonie, Wilnie, Kapsztadzie. Ilustruje książki i podręczniki szkolne. Zdobył Złotą Szpilkę'87 oraz inne nagrody.

    Powiązane wpisy

    Jak rysowałem karykatury na pikniku TVP przy Woronicza 17

    Bełżec – najciekawsze fakty, historia i atrakcje. Co warto zobaczyć?

    Karykaturzysta Lublin. Karykatury na eventy, wesela i imprezy firmowe

    Satyrycy zamiast ekspertów. Najdziwniejszy wieczór wyborczy w historii TV

    Nie poleciałem do Chicago. Zamiast tego stworzyłem „Dobry Humor”

    Latające ślimaki czyli jak trafiłem do nowego show w TVN

    LOSOWE ARTYKUŁY

    Hotelowy żart internautów

    Cięcie laserem – to trzeba wiedzieć

    Zapalenie opon mózgowych

    Nowy SsangYong Korando

    Kategorie
    • ARCHITEKTURA (53)
    • BIZNES (109)
    • CIEKAWOSTKI (573)
    • DOM I OGRÓD (134)
    • DOWCIPY (363)
    • DZIECKO (69)
    • HISTORIA (100)
    • HOBBY (56)
    • INFORMACJE (192)
    • KARYKATURY (68)
    • KOBIETA (101)
    • KUCHNIA (70)
    • LIFESTYLE (17)
    • MEDIA (67)
    • MODA (45)
    • MOTORYZACJA (100)
    • MUZYKA (50)
    • NAUKA (21)
    • NIESAMOWITE (107)
    • PODRÓŻE (692)
      • AFRYKA (64)
      • AMERYKA (137)
        • USA (104)
          • NOWY JORK (31)
      • AUSTRALIA I OCEANIA (34)
      • AZJA (69)
      • EUROPA (116)
    • POLITYKA (34)
    • POLSKA (625)
      • ŁÓDZKIE (36)
      • ŚLĄSKIE (53)
      • ŚWIĘTOKRZYSKIE (30)
      • DOLNOŚLĄSKIE (7)
      • KUJAWSKO-POMORSKIE (35)
      • LUBELSKIE (55)
      • LUBUSKIE (21)
      • MAŁOPOLSKIE (64)
      • MAZOWIECKIE (34)
      • OPOLSKIE (21)
      • PODKARPACKIE (24)
      • PODLASKIE (19)
      • POMORSKIE (39)
      • WARMIŃSKO-MAZURSKIE (40)
      • WIELKOPOLSKIE (60)
      • ZACHODNIOPOMORSKIE (31)
    • PORADY (255)
    • PRACA (49)
    • PRAWO (53)
    • PRZEMYSŁ (42)
    • SATYRA (71)
    • SENIOR (32)
    • SHOW-BIZNES (42)
    • SNY (26)
    • SPORT (141)
      • PIŁKA NOŻNA (72)
    • SZTUKA (39)
    • TECHNOLOGIE (91)
    • TRANSPORT (25)
    • UBEZPIECZENIA (21)
    • WESELE (72)
    • Z ARCHIWUM (404)
    • ZAKUPY (49)
    • ZDROWIE (166)
    • ZWIERZĘTA (132)
    OSTATNIE WPISY

    Historia klęski. Przez 25 lat próbowałem wypromować pozytywną ideę. Dlaczego się nie udało?

    16 lipca 2026

    Gacie w dół! Historia skandalicznego zdjęcia z satyrykami

    15 lipca 2026

    Największe mity o kuchni greckiej, w które nadal wierzymy

    15 lipca 2026

    Najciekawsze atrakcje Olsztyna – TOP 10

    14 lipca 2026
    Zobacz także

    Ciekawe fakty o San Diego w USA

    Obozy młodzieżowe nad morzem – na co zwrócić uwagę?

    Niezwykła atrakcja na event w Kielcach

    10 pałaców na Śląsku – na event i wesele

    Popularne

    Mecze piłkarskie, które przeszły do historii

    10 lat Partii Dobrego Humoru

    Ciekawostki o stanie wojennym. Od czołgów na ulicach po podziemny humor

    Wesoły Wieżowiec: Waszyngton, Toronto, Nechocea…

    SADURSKI.COM REALIZACJA MSAD.DEV
    • KONTAKT
    • LINKI
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • MAPA STRONY

    Wpisz powyżej i naciśnij Enter, aby wyszukać. Naciśnij Esc, aby anulować.

    Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.