Po 14 latach wracam do artykułu, który wywołał zamieszanie wokół mnie i kierowanej przeze mnie organizacji. Przez lata świadomie pomijałem jeden z jego kulisowych wątków. Nie dlatego, że o nim zapomniałem. Po latach uznałem, że warto opowiedzieć, co wydarzyło się przed publikacją.
Powrót do przeszłości
W minionych latach kilkukrotnie wspominałem o artykule opublikowanym w jednym z największych polskich portali. Głównie z powodu jego natychmiastowej konsekwencji — usunięcia notki o organizacji z Wikipedii, która była tam od kilku lat. Nie gloryfikując Wikipedii, artykuł na portalu oraz usunięcie wpisu z Wikipedii, miały wpływ na dalsze postrzeganie i działalność organizacji.
Przez lata unikałem jednak meritum. Nie chciałem wracać do historii, której najważniejszego elementu nie mogłem udokumentować. Dziś mam inne spojrzenie na wiele spraw. Dlatego wracam do tematu.
Prima Aprilis wcale nie był żartem
Rok 2012. Na kilka dni przed kolejnym Prima Aprilisem zalogowałem się na GoldenLine (portal już nie istnieje). W rozmowie prywatnej na komunikatorze odezwałem się do młodego dziennikarza, pytając czy ma ochotę napisać coś o Partii Dobrego Humoru, którą kierowałem.
Co roku polskie media żartowały i pisały o żartach, w tym o organizacji, która nigdy nie była formalnie zarejestrowana, bo powstała dla żartu.
Młody dziennikarz zainteresował się, poprosił o kilka informacji i szybko dostał linki do stron www. Wtedy poprosił o kontakty do osób, które mogą powiedzieć o PDH coś więcej. Oho – pomyślałem – będzie pogłębiony, rzetelny i starannie napisany materiał dziennikarski. Dostał ode mnie listę kilku osób – imiona, nazwiska i numery telefonów.

Ile kosztuje artykuł?
O dziwo, skontaktował się telefonicznie tylko z pierwszą osobą z mojej listy. Tadeusz B. (już nie żyje) bardzo szybko zadzwonił do mnie, zbulwersowany. Powiedział, że podczas rozmowy padło żądanie pieniędzy za napisanie materiału, i podał mi kwotę.
Dziś nieistotne, o jaką kwotę chodziło. I tak bym nie zapłacił. Kilka dni później tekst został opublikowany i nie był pochlebny.
Setki gwiazd w Partii Dobrego Humoru?
28 marca 2012, na głównej stronie jednego z największych polskich portali ukazał się artykuł, którego treść bardzo mocno zdziwiła mnie i znajomych. Nie tylko dlatego, że przedstawiał organizację jako miejsce skupiające wiele znanych osób.
Kilka dni później z Wikipedii usunięto notkę o PDH, która była tam od kilku lat. Zaraz potem z biogramów osób znajdujących się na Wikipedii usunięto też informacje o członkostwie w organizacji. Do dziś na ten temat dostępne są w Internecie artykuły i informacje będące pokłosiem tych wydarzeń.

Nie chcę mieć z PDH nic wspólnego!
Satyryczka Maria C. w rozmowie z dziennikarzem odcięła się od związku z organizacją. Satyryk Krzysztof S. zatelefonował i poprosił, aby nie podkreślać jego roli w organizacji. Aktor Marian O. zaprzeczył, że wie coś o Partii Dobrego Humoru, choć na dostępnym w sieci zdjęciu jest z legitymacją.
Osoby, z którymi potem rozmawiałem, miały wrażenie, że rozmowa była prowadzona w określonym kierunku. Nie chciały być łączone z polityką. To dla mnie oczywiste, zresztą Partia Dobrego Humoru miała z polityką tyle wspólnego, co ryba z pustynią. Gdyby ktoś mi zasugerował, że PDH powstała po to aby rządzić – sam bym odciął się od takiej bzdury.
Po co naprawdę powstał artykuł?
Dlaczego materiał został napisany w taki akurat sposób? Zamiast rozrywkowej opowieści o satyrycznej inicjatywie i jej uczestnikach powstała historia, która przedstawiała organizację w poważniejszym, do tego niekorzystnym świetle. Skoro autor wiedział, że jestem satyrykiem, czy faktycznie nie zrozumiał, że satyrycy robią różne rzeczy „dla jaj”, nie tylko dla pieniędzy?
Nie wiem, jaki był zamysł autora od początku, czy ostateczny kierunek materiał przyjął dopiero podczas rozmów z kolejnymi osobami.
Legitymacje PDH faktycznie trafiały do wielu osób (w tym VIP-ów), co potwierdzają zdjęcia. A to, że po kilkunastu latach część osób nie pamiętała szczegółów, o niczym nie świadczy. Ja też po kilkunastu latach nie pamiętam wielu epizodów z własnego życia. Jeśli właśnie o tym miał być artykuł, nie było potrzeby dodawać do tego akurat Partii Dobrego Humoru. Chociaż… niektórzy młodzi dziennikarze lubią porozmawiać z VIP-ami…

Informacja z 2026 roku
Mija właśnie 25 lat od powstania Partii Dobrego Humoru. O historii międzynarodowej organizacji powstałej w Polsce można przeczytać m.in. w Wikipedii po angielsku, niemiecku i hiszpańsku. W polskiej Wikipedii nadal nie ma o niej wzmianki.
Rzetelność dziennikarska: (c) Szczepan Sadurski / Media . Sadurski.com
Zobacz też:
> Znani i lubiani w PDH (skromna część zdjęć)
> Ciekawostki o Partii Dobrego Humoru


