Mieczysław Wachowski, złośliwie nazywany przez przeciwników politycznych „kierowcą Wałęsy”, w 1992 r. był w pewnym sensie prawą ręką ówczesnego prezydenta RP. Gdy prezydentowi Lechowi Wałęsie wysłałem pierwsze numery „Dobrego Humoru”, Wachowski osobiście odpisał do mnie w imieniu prezydenta. Poznaj więcej unikalnych ciekawostek związanych z Wałęsą – legendą Solidarności i prezydentem.
Skandal stanu wojennego i rysunek, który zobaczył Jaruzelski
Z Lechem Wałęsą nigdy nie spotkałem się osobiście, choć kilka razy byliśmy „blisko”. Najpierw była słynna Szopka Noworoczna „Kuriera Lubelskiego”, na winiecie której narysowałem symboliczne postacie reżimu (m.in. Jaruzelski) oraz opozycji (m.in. Wałęsa). Omal nie przypłaciłem tego dyscyplinarnym usunięciem z liceum plastycznego, a polityczny skandal w Lublinie na początku 1993 roku zatrząsnął redakcją i politycznymi VIP-ami Lublina. Po tym, jak „usłużny piesek” (to określenie Kazimierza Pawełka z książki „To się nadaje do Kuriera”) podrzucił Jaruzelskiemu egzemplarz gazety z moim rysunkiem.

„Przez płot”. Sawka i ja mieliśmy ten sam pomysł
Książka będąca zestawem karykatur Lecha Wałęsy, ukazała się w 1990 roku i miałem w tym swój skromny udział. Wałęsa uwielbiał karykatury na których go narysowano i zbierał wycinki z prasy polskiej oraz zagranicznej, z tymi karykaturami. Nic dziwnego, że osoba z jego najbliższego otoczenia, dr Andrzej Drzycimski, podjął się przygotowania specjalnej książki.
Kilka moich rysunków z Wałęsą wysłałem w 1989 roku i chyba były zbierane „pocztą pantoflową”. O tym, że ma powstać książka dowiedziałem się chyba od kolegów, innych rysowników ze „Szpilek” i dostałem adres, na jaki trzeba wysłać swoje prace.
Na początku kwietnia 1991, dostałem pocztą egzemplarz autorski, wraz z listem podpisanym przez dr Andrzeja Drzycimskiego: „Serdecznie dziękuję za nadesłane materiały do mojej książki. Przesyłam pozdrowienia. dr Andrzej Drzycimski”. Była też data: Warszawa, dnia 28 marca 1991 roku.

Co ciekawe, ja i Henryk Sawka, wpadliśmy na identyczny pomysł, więc jeden z moich rysunków związanych z Wałęsą i wyborami sąsiadował z bliźniaczym rysunkiem kolegi Henryka. Bo zdarza się, że satyrycy, niezależnie od siebie, wpadają na te same pomysły.
Niedługo potem egzemplarz dostarczyłem znajomemu z TVP Lublin, nakręcili i puścili o książce krótki materiał. Niestety już do mnie nie wróciła. Kupiłem ją po latach w jakimś antykwariacie.

Jak wysłałem prezydentowi Wałęsie gazetkę Dobry Humor
Gdy ukazała się wspomniana książka, przygotowywałem się już do wydawania miesięcznika Dobry Humor. We wrześniu 1991 r. ukazał się pierwszy numer, a w styczniu ’92 numer z dowcipami politycznymi, z Wałęsą na okładce. I to właśnie ten numer wysłałem do kancelarii Prezydenta RP Lecha Wałęsy, a kopię napisaną przez mnie na maszynie do pisania 3 stycznia 1992, mam do dziś. Oto treść mojego listu.
Szanowny Panie Prezydencie!
Jestem karykaturzystą, jednym z autorów książki „Przez płot”, która – jak wiadomo – zawierała karykatury Pana Prezydenta.
W ubiegłym roku jako bezrobotny postanowiłem „wziąć sprawy w swoje ręce”, założyłem Wydawnictwo SUPERPRESS, a od września z powodzeniem wydaję ogólnopolski, wysokonakładowy miesięcznik DOBRY HUMOR.
Pozwalam sobie przesłać Panu ostatni numer, w którym znalazły się aktualne dowcipy polityczne. Przesyłam go, gdyż wiem, iż lubi Pan nie tylko łowienie ryb, grę w ping-ponga, rozwiązywanie krzyżówek, ale także dobry humor. Mam nadzieję, że podczas lektury dowcipów choć na chwilę zapomni Pan o wszystkich problemach, które Pana, jako Prezydenta RP trapią.
Z poważaniem – Szczepan Sadurski

Od kartek na mięso do 200-tysięcznego nakładu
Tak, po wyjściu z wojska byłem bezrobotnym (dzięki temu dostawałem kartki na mięso), ale też drukowałem już w „Szpilkach” i wielu innych gazetach (miałem już na koncie Złotą Szpilkę’87). Jak się wtedy mówiło, „wziąłem sprawy w swoje ręce i zarejestrowałem w Lublinie firmę, która za kilka lat będzie wydawać 5 czasopism równocześnie, w tym Dobry Humor w 200-tysięcznym nakładzie. I wyda dwie 100-stronicowe książki z najnowszymi, często autorskimi dowcipami politycznymi i moimi rysunkami, choć wszyscy w mediach mówili i pisali, że nie ma już dowcipów politycznych, bo skończyły się wraz z upadkiem komuny.
Pierwszą inwestycją firmy i tzw. środkiem trwałym, była maszyna do pisania, na której na Bernardyńskiej wystukałem powyższy list do prezydenta – postaci, którą do dziś cenię. I miałem nadzieję, że odpisze.

Nieznany list od Wachowskiego: „Prezydent ceni dobry humor”
Odpowiedź dostałem pocztą niewiele niż miesiąc później. Pismo z 10 lutego 1992, napisał Mieczysław Wachowski.
Szanowny Panie!
W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej uprzejmie dziękuję za przesłany numer miesięcznika „Dobry Humor”. Jak Pan trafnie zauważył w liście Pan Prezydent ceni sobie naprawdę dobry humor.
Pana droga do „samodzielności ekonomicznej” może być przykładem dla wielu, którzy potrafią tylko użalać się nad własnym losem i zmianą sytuacji finansowej w związku z nowymi warunkami rynkowymi.
Życzę więc Panu wielu kolejnych życiowych sukcesów, dziękuję a chwile odprężenia przy lekturze „Dobrego Humoru”. Z poważaniem – Mieczysław Wachowski
Choć niektórzy śmiali się wtedy z Wałęsy i Wachowskiego – nie w formie dowcipów lecz drwin, takie pismo każdemu dodałoby skrzydeł. Okazałem się wzorem dla tych, którzy nie radzą sobie z aktualną sytuacją ekonomiczną – co władzy pokazywało, że Polsce się uda, skoro są tacy, jak ja.
Gdy kilka lat później jako wydawca „Twojego Dobrego Humoru” wysłałem list do kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego z pytaniem oraz prośbą o przesłanie jego satyrycznych wierszy (o czym donosił „Super Express”) i nie było żadnego odzewu. A poza tym 7 lat później „Gazeta Wyborcza” wytoczyła w moim kierunku antyrasistowskie działa, gdy w „Dobrym Humorze” opublikowałem Dowcipy o Murzynach. Ale to już była inna Polska.
Jak rysowałem karykatury na urodzinach Wałęsy
MCC Mazurkas Conference Centre & Hotel czyli Hotel Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim pod Warszawą, organizuje co jakiś czas rozmaite wydarzenia o charakterze kulturalnym. Na jednym z nich był Lech Wałęsa, a spotkanie w którym uczestniczyła duża liczba osób, było uroczystością z okazji jego urodzin. Tego wieczora można było obejrzeć wystawę karykatury Lecha Wałęsy kilku autorów (w tym mnie). Tuż obok miejsca, gdzie składano mu życzenia i prezenty, ustanowiono stanowisko z planszą z moim nazwiskiem, więc każdy chętny mógł otrzymać karykaturę w moim wykonaniu. I powiem szczerze, chętnych nie było wielu – każdy wolał uścisnąć rękę prezydenta.

ECS w Gdańsku. Zakazane rysunki obok Fedorowicza i Krauzego
Gdy powstawało ECS w Gdańsku, jakaś pani spytała w e-mailu, czy mógłbym przesłać swoje rysunki powstałe w stanie wojennym. Bo chcieliby je pokazać na wystawie. Zapomnieli o mnie i ja też zapomniałem o sprawie. Jakieś 2 lata później okazało się, że są na ekspozycji stałej w Europejskim Centrum Solidarności, w liczbie która mnie pozytywnie zaskoczyła, m.in. obok prac Jacka Fedorowicza i Andrzeja Krauze.
Do zwiedzających do dziś uśmiecha się Lech Wałęsa, z jednego z moich rysunków. I jestem na 200% pewien, że Wałęsa widział te rysunki i się zaśmiał. Ale pewnie nie skojarzył mnie z autorem rysunków z książki „Przez płot” i z „Dobrego Humoru” z 1992 roku, którego z pewnością też widział. Był więc drugim po Jaruzelskim prezydentem RP, na którego biurko trafił mój rysunek.
Zaskakujący finał: Dwóch Wałęsów w Lublinie
Na koniec jeszcze dwie historie, które kojarzą mi się z Lechem Wałęsą. Kilkanaście lat temu byłem w Gdańsku turystycznie, akurat była niedziela rano. Widziałem, jak z wysiadał z limuzyny i z ochroną wszedł do Bazyliki św. Brygidy. Byłem ze 100 metrów dalej i nawet nie zdążyłem zrobić zdjęcia. To nie mógł być nikt inny – tych wąsów i sylwetki nie da się podrobić, chociaż…
W 1996 r. byłem jednym z jurorów drugiej edycji Festiwalu Sobowtórów. Na placu Zamkowym w Lublinie, wraz z m.in. prezydentem Lublina ocenialiśmy sobowtóry, wśród których było… dwóch Lechów Wałęsów. I z jednym mam pamiątkowe zdjęcie. Skoro nie mam z tym prawdziwym, dobre i to…
Lech Wałęsa: (c) Szczepan Sadurski / Sadurski.com
Fragment książki, jaką obecnie pisze Szczepan Sadurski. Obecnie na jego temat powstaje film dokumentalny. Dowiesz się znacznie więcej ciekawych historii.

FAQ – dodatkowe informacje
Kim jest dr Andrzej Drzycimski?
Dr Andrzej Drzycimski to polski dziennikarz, publicysta i specjalista od komunikacji społecznej. Był rzecznikiem prasowym Lecha Wałęsy w czasie jego prezydentury oraz bliskim współpracownikiem środowiska „Solidarności”. Zajmował się także działalnością naukową i akademicką, publikując prace dotyczące mediów i polityki.
Kim jest Mieczysław Wachowski?
Mieczysław Wachowski to wieloletni współpracownik Lecha Wałęsy i jedna z ważnych postaci jego zaplecza politycznego. W latach 90. pełnił funkcję sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Był uznawany za jednego z najbardziej wpływowych ludzi w otoczeniu Wałęsy.
Czy Lech Wałęsa lubił wędkować, grać w ping-ponga, rozwiązywać krzyżówki i kolekcjonował swoje karykatury?
Tak, Lech Wałęsa był znany z różnych zainteresowań i hobby poza działalnością polityczną. Lubił wędkowanie, grę w ping-ponga oraz rozwiązywanie krzyżówek, które traktował jako formę relaksu. Kolekcjonował również swoje karykatury i satyryczne rysunki publikowane w prasie.

Czym jest Europejskie Centrum Solidarności?
Europejskie Centrum Solidarności to nowoczesna instytucja kultury i muzeum znajdujące się w Gdańsku. Upamiętnia historię ruchu „Solidarność”, przemiany demokratyczne w Polsce oraz walkę o prawa człowieka. Centrum organizuje wystawy, wydarzenia edukacyjne i spotkania poświęcone historii współczesnej Europy.
Jaką rolę w życiu Wałęsy pełniła Bazylika św. Brygidy?
Bazylika św. Brygidy w Gdańsku była ważnym miejscem dla Lecha Wałęsy i środowiska „Solidarności”. W okresie działalności opozycyjnej świątynia dawała wsparcie duchowe oraz przestrzeń do spotkań i organizacji działań. Wałęsa wielokrotnie podkreślał znaczenie Kościoła i tej bazyliki w czasie walki o wolność i prawa pracownicze.
Zobacz też:
> Rysunkowy skandal w PRL. Co powiedziały VIP-y?
> Rysunki Sadurskiego w Pegazie i innych programach telewizyjnych


